IPB

Witamy gościa ( Logowanie | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topic
HP Pavilion x2 - naprawa gwarancyjna - oszustwo serwisu ?, HP Pavilion x2 10-N140NW wraca z serwisu nienaprawiony
atraxt
dodano 23-09-2018, 21:22
Nr wypowiedzi: #1





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 3
Rejestracja: 10/01/08
Nr użytkownika: 5 965



Witam wszystkich,
zanim opiszę problem z moim laptopem HP, który właśnie wrócił do mnie z naprawy gwarancyjnej, chciałem zapytać fachowców, czy możliwe jest aby po wymianie płyty głównej w laptopie HP Pavilion x2 10-N140NW (procesor Atom Z8300/2G RAM/eMMC 64GB) widniały w diagnostyce UEFI logi z raportów testów, które przeprowadzałem zanim laptopa oddałem do naprawy? Wydaje mi się, że jest to laptop w którym pamięć eMMC jest osadzona na stałe/wlutowana na płycie głównej. Jeśli mam rację, to wymiana płyty głównej pociąga za sobą wymianę pamięci eMMC. W takim razie skąd znajdują się tam moje stare raporty z testów? No chyba, że płyta nie została wymieniona....
Testy przeprowadzałem 7.09.2018, laptopa oddałem w sklepie Mediamarkt 8.09.2018, do sklepu wrócił z naprawy 20.09.2018 (wtedy otrzymałem smsa, że jest naprawiony i gotowy do odbioru), a odebrałem go 21.09.2018.
Generalnie mój laptop miał i ma dalej problem z włączaniem się. Póki co udało mi się go włączyć jeden raz w ciągu dwóch ostatnich dni po kilkudziesięciu próbach przy wykorzystaniu przeróżnych kombinacji włącznie z 20 sekundowym Power/Hard Resetem oraz odłączaniem i ponownym podłączaniem klawiatury i zasilacza. Po tym udanym włączeniu działał bez problemu aż do momentu gdy wybrałem opcję ZAMKNIJ z menu Windows 10. Laptop wyłączył się i nie udało mi się go włączyć po raz drugi. Gdy naciskałem przycisk uruchomienia zapalała się na moment pomarańczowa dioda zasilania, po chwili gasła i nic. Próbowałem włączać laptop raz bez podpiętego zasilacza, drugi raz z podpiętym zasilaczem i nic. Gdy udało mi się go uruchomić ten jeden raz, to cały czas MRUGAŁA POMARAŃCZOWA DIODA ZASILANIA, czy to przy podpiętym zasilaczu, czy w momencie gdy laptop działał na baterii.
Po wybieraniu opcji URUCHOM PONOWNIE uruchamiał się bez problemu nawet bez podłączonego zasilania. Tak samo wracał ze stanu uśpienia (po zamknięciu klapy) nawet po kilku godzinach przerwy.
Dwa dni temu odebrałem laptopa z naprawy. Pracownik MediaMarkt przy mnie wyjął laptopa, otworzył klapę i moim oczom ukazał się widok ekranu instalacyjnego Windows 10 czekającego na wprowadzenie moich danych jako użytkownika. Ucieszyłem się, że wszystko jest w porządku i zabrałem laptopa do domu. Wcześniej zapytałem co było zrobione i dowiedziałem się, że została wymieniona bateria, płyta główna oraz podjęte działania to wymiana wadliwej części i ponowna instalacja systemu operacyjnego.
Wieczorem w nocy dokończyłem instalację Windows, ale zaniepokoiło mnie, że laptop działa, ale cały czas mruga pomarańczowa dioda zasilania. Jako, że laptop jest syna (którego akurat był na kilkudniowej wycieczce szkolnej) a ja za bardzo nie znam się co i jak ma mrugać i w jakiej sytuacji – pomyślałem, że pewnie rozładowuje się bateria. Podłączyłem zasilacz, ale dioda dalej mrugała tak samo. Sprawdziłem w instrukcji w internecie i o dziwo nie ma tam mowy o sytuacji gdy mruga pomarańczowa dioda. Mrugać może ale na biało gdy się rozładowuje, a gdy jest podłączony do zasilacza to dioda powinna się świecić na pomarańczowo w sposób ciągły, więc wyraźnie coś jest nie tak.
Pomyślałem, że pewnie laptop nie został naprawiony, tylko komuś udało się go włączyć i zostawił go w stanie uśpienia (bo wtedy działał). Na potwierdzenie tego, laptopa wyłączyłem przez wybranie opcji ZAMKNIJ z Windows, i nie udało mi się go włączyć ponownie. Dopiero po około 30 minutach wystartował, kiedy na chwilę dioda zasilania mrugnęła na biało (i to przy odpiętym zasilaczu). Od tej pory działał cały czas, raz z zasilaczem przez kilka godzin, potem bez, aż do ponownego wyłączenia, po którym już nie udało mi się go włączyć ponownie. Po prostu brakło mi sił.
Nie ukrywam, że się zirytowałem, bo laptopa syn używa w szkole, a on znowu nie działa. Jedyne to co sprawdziłem, to wychodzi, że bateria faktycznie została wymieniona (w diagnostyce są inne numery seryjne), ale płyta główna pewnie już NIE (np. w diagnostyce UEFI są raporty z datą kiedy laptop był jeszcze u mnie w domu zanim trafił do działu reklamacji MediaMarkt, a jak mniemam po wymianie płyty głównej nie powinno ich tam być). Mam potwierdzenie naprawy z HP, że urządzenie zostało naprawione i że płyta główna została wymieniona. Poza tym na wszystko mam dokumentację zdjęciową łącznie ze zdjęciami zrzutów ekranowych testów, numerów seryjnych i dat. Wygląda, że jednak nie została wymieniona. Mnie nie interesuje czy ktoś sobie dorabia podając elementy które wymienił, a faktycznie tego nie zrobił chcąc sobie dodatkowo dorobić. Mnie obchodzi, żeby laptop działał, a póki co urządzenie dalej tak samo nie działa, jak nie działało. Nie wiem też w jakim serwisie był ten laptop, ale podobno na pewno nie na Węgrzech (ten kraj podano mi na infolinii HP, że tam trafiają laptopy na naprawę gwarancyjną), ale nikt nie był w stanie mi powiedzieć gdzie był, a kartka z wykonanymi naprawami z HP nie zawiera takiej informacji i nie jest przez nikogo podpisana.
RAPORT z NAPRAWY NA STRONIE HP: https://gncpgslbpro1.houston.hp.com/Cso_Sta...amp;amp%3bcc=PL
Główne problemy z produktem według zamówienia: Klawiatura – brak funkcji
Produkt został naprawiony w następujący sposób: BAD PART
Na zgłoszeniu reklamacji z Mediamarkt widnieje: "tablet ma problem z załączeniem się" i to był główny problem! Laptop włączał się raz na parę dni po kilkudziesięciu próbach!
Wracając do meritum:
- dodatkowo laptop ponownie był ładowany (jak po wcześniejszej sugestii telefonicznej serwisu HP) w sposób ciągły przez ponad 6h, ale dioda nie zmieniła koloru na biały i laptopa nie udało się uruchomić.
- po najechaniu na ikonę baterii cały czas wyświetlał się stan baterii 100% pomimo odłączenia zasilenia i upływu nawet 2 godzin pracy na baterii. Po kolejnym podłączeniu zasilacza i ponownym uruchomieniu bateria zaczęła pokazywać 50% i że do pełnego naładowania pozostało 04 minut. I tak już zostało….
- co ciekawe w programie HP PC Hardware Diagnostics UEFI ver.6.8.1.0, gdy chciałem wykonać test zasilania wyświetlił się komunikat „Nie można przetestować baterii głównej z powodu: bateria główna jest w pełni naładowana” i zasugerowano odłączenie zasilacza na 20 minut. Tak zrobiłem, po czym ponownie podłączyłem zasilacz, ale testu zasilania dalej nie udało się wykonać.
No i nie wiem co teraz?
Oddać go z powrotem do sklepu, dzwonić do supportu HP (już im za bardzo nie wierzę, skoro odesłali mi niesprawny laptop), pisać jakieś pisma. Laptop jest na gwarancji do 28.12.2018 (kupiony 29.12.2016).
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc i sugestie smile.gif
PS. w załączniku pismo z serwisu HP, potwierdzenie załatwienia reklamacji z Mediamarkt, zrzut ekranu ze strony HP (status naprawy) oraz okno raportów z testów UEFI.
Załącznik (obraz)

Załącznik (obraz)

Załącznik (obraz)

Załącznik (obraz)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sylwester Cyba
dodano 24-09-2018, 14:21
Nr wypowiedzi: #2





Grupa: Administrator
Wypowiedzi: 9 790
Rejestracja: 12/07/06
Z: Warszawa
Nr użytkownika: 1



Sprawa dobrze opisana ale ciężko cokolwiek doradzić.

Takie objawy to rzeczywiście problem z płytą główną i w tej sytuacji wymiana akumulatora nie pomaga. Potwierdza to miganie diody. Serwis naprowadza to na problem z akumulatorem lub zasilaczem a w rzeczywistości winna jest płyta główna. Często jej wymiana jest droższa od zakupu nowego lecz taniego laptopa.

Kolejna sprawa to właśnie lutowanie procesora i nośnika danych eMMC. W sieci można pooglądać zdjęcia jak to wygląda. Serwis zwykle ma sprzęt do wymiany lutowanych elementów ale prędzej jak padnie wspomniany CPU lub chipset.

Problem z włączaniem związany jest pewnie z tą nieszczęsną diodą. BIOS otrzymuje informację, że komputer jest wyładowany lub w trybie uśpienia i nie udaje się go uruchomić. Ale jak wspomniałem to nie elektronika akumulatora jest winna a płyta główna.

Tak więc prawdopodobnie został źle zdiagnozowany. Opisane przeze mnie objawy wymagającej wymiany płyty głównej są łatwe do wyłapania w serwisie o ile wie się czego się szuka. W każdym razie taka usterka sprzętowa pojawia się nagle i o ile się tego wcześniej nie widziało to jest wskazanie właśnie na problem z ładowaniem i akumulatorem.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
atraxt
dodano 25-09-2018, 10:27
Nr wypowiedzi: #3





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 3
Rejestracja: 10/01/08
Nr użytkownika: 5 965



Dziękuję za odpowiedź.

Właśnie muszę stwierdzić, że dziwi mnie to złe zdiagnozowanie, ponieważ wcześniej dzwoniłem do serwisu HP do Warszawy i osoba z którą rozmawiałem (a z rozmowy wynikało, że nie jest jakimś zwykłym pracownikiem, który siedzi tam i przekierowuje rozmowy do osób kompetentnych, tylko wyglądało, że temat "ogarnia") poradziła mi, żebym wszystko dokładnie opisał i tak też zrobiłem. Wprawdzie w Mediamarkt okazało się, że na druku zlecenia naprawy nie ma tyle miejsca, żeby to wszystko wpisać, ale byłem na to przygotowany i do zlecenia zostało dołączone moje pismo z dokładnym opisem zachowania komputera i środków które podjąłem aby temu zaradzić.
No ale wygląda na to, że ktoś przeczytał tylko zwrot ze zlecenia, że laptop ma problemy z włączeniem się i tyle. Dziwną rzecz wg mnie wpisano w opisie obsługi z HP: "Główne problemy z produktem według zamówienia: Klawiatura – brak funkcji"... Czyli co: laptop się nie włącza, więc niby przycisk włączenia zasilania to w sumie jakiś klawisz (?) i dlatego "klawiatura brak funkcji" (?), bo z normalną klawiaturą nigdy żadnych problemów nie było, a że może klawiatura jest przyczyną tego, że laptop się nie włącza? Ja stwierdziłem, że to, czy klawiatura jest odpięta czy nie, nie ma żadnego wpływu na jego uruchamianie. Wcześniej włączał się i z klawiaturą i bez. Wszystko to jest zresztą dziwne - tak samo jak wpis o usunięciu przez pracowników hasła systemu BIOS - żadne hasło nie było ustawione, ale może tak pisze się standardowo.

Mojego opisu usterki pewnie nikt nie przeczytał, bo pewnie nie było na to czasu, tylko standardowa procedura - wymieniamy baterię, włączamy, o uruchomił się, odsyłamy z powrotem, a wystarczyło spróbować włączyć/ wyłączyć statystycznie 3 razy pod rząd i pewnie by wyszło, że wymiana baterii nic nie dała. No ale "kombinat pracuje" i czekają następne zlecenia od których pewnie jest płacone, no i jeszcze ta niby wymiana płyty, która wydaje mi się wątpliwa, bo w przypadku tego laptopa nowa płyta to praktycznie nowy laptop.

Może do tej pory zawsze miałem szczęście i jego limit wyczerpałem i pewnie nie można porównywać płyt laptopowych do płyt desktopowych, ale pierwszy komputer kupiłem sobie w 1993r. ( AMD 486DX40 z grafiką Cirrus Logic 1MB VESA Local Bus), potem kolejne składałem sobie już sam i jeszcze nigdy nic mi nie padło. Mamy też w domu 6-letniego laptopa Asus z procesorem i5 i grafiką Nvidia 635 i bez problemu działa do dziś. Ja w zeszłym roku pomyślałem, że tym razem dla siebie kupię laptopa na którym będę mógł w coś pograć (Civilization VI, XCOM, DOOM) i byłem bliski zakupu HP Omena z procesorem i7-7700HQ oraz grafiką 1060 6GB lub czegoś w tym stylu, ale że głównie siedzę przy komputerze w nocy, to trochę przerażały mnie wysokie temperatury i związany z nimi "suszarkowy" hałas, throttling, konieczność undervoltingu (jak się uda) i tak czytałem recenzje, fora, czytałem, czytałem i w grudniu klamka zapadła: złożyłem kolejny zestaw stacjonarny i wychodzi na to że nie mam czego żałować. Pomyśleć że nawaliłby mi taki HP Omen za 5-6 tys. i poszedł do serwisu, który naprawiałby mi go tak jak tego prostego i taniego Paviliona...
Dramat - w stacjonarce mogę sobie sam wszystko zdiagnozować i ewentualnie odsyłam do naprawy konkretną część. A w laptopie: przeważnie nic nie mogę otworzyć bo tracę gwarancję (wiem są wyjątki), ale w niektórych jak chcę dołożyć dysk SSD lub pamięć to nie mogę tego zrobić sam. Przy tym Pavilionie też powiedziano mi na infolini, że nie mogę go otworzyć bo tracę gwarancję, a pomyślałem początkowo, że tylko odepnę i podepnę z powrotem baterię, żeby ją zresetować, a nuż pomoże, ale jak nie można to nie można (nie byłem pewny czy od środka nie ma jakiejś plomby gwarancyjnej, więc zrezygnowałem).

To teraz pewnie zawiozę go z powrotem do Mediamarkt, ale już nie zaufam, że działa, tylko przy odbiorze 3 razy włączamy / wyłączamy i wtedy go zabieram, bo widzę, że za bardzo uwierzyłem, że jak naprawa w autoryzowanym serwisie, to dostaję z powrotem prawie "nówkę sztukę" hulająca jak ta lala. Całe życie się człowiek uczy.
Pozdrawiam smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
EB4U
dodano 25-09-2018, 11:05
Nr wypowiedzi: #4


aka Pan Okoliczny


Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 6 987
Rejestracja: 5/01/14
Z: UK
Nr użytkownika: 58 820
Laptop:  + HP



Olej market i dzwoń bezpośrednio na infolinię HP, opowiedz o problemie i poproś o przesłanie tego do działu reklamacji, czy tam customer relations, bo ktoś ewidentnie leci sobie w kulki.

Nie wiem jak z konsumenckimi, ale przy biznesówkach naprawa gwarancyjna naprawy gwarancyjnej (czyli w ciągu chyba 30 dni od odbioru sprzętyu) jest wykonywana onsite, więc mże tobie też coś takiego zaoferują.

A jak nie, to niech jeszcze raz go zabiorą i naprawiają. I poskarż się przy okazji na bezczelne oszukiwanie klienta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
atraxt
dodano 26-09-2018, 13:47
Nr wypowiedzi: #5





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 3
Rejestracja: 10/01/08
Nr użytkownika: 5 965



Właśnie rozmawiałem z serwisem HP w Warszawie (poprzez numer 22-5834373) i Pan po sprawdzeniu w systemie (poprzedzonym kilkuminutowym oczekiwaniem) stwierdził, że w moim laptopie wymieniono baterię i przeinstalowano system.
Na moją uwagę, że na potwierdzeniu naprawienia laptopa z HP widnieje w użytych częściach płyta główna powiedział: nie, nie - płyty nie wymieniano i w sumie nie wie dlaczego tak mam tam napisane, a na moje pytanie gdzie był naprawiany, bo wcześniej na infolinii powiedziano mi, że pojedzie na Węgry, a wrócił już po 10 dniach kalendarzowych, Pan stwierdził, że zaraz mi sprawdzi, ale raczej nie był na Węgrzech, po sprawdzeniu - jednak był na Węgrzech.

Zadałem kolejne pytanie, że gdy dzwoniłem na infolinię przed oddaniem laptopa do naprawy, polecono mi, żebym dobrze opisał usterkę i dołączył do laptopa - tak też zrobiłem - ale moje pytanie: po pierwsze jeśli był na Węgrzech, to czy ktoś przetłumaczył mój opis usterki? po drugie: dlaczego w statusie zamówienia serwisowego CSO widnieje, że głównym problemem jest: klawiatura brak funkcji, jak nikt niczego takiego nie zgłaszał?
No to na pierwsze pytanie dowiedziałem się, ze na mój opis usterki nikt nie patrzy (opadły mi ręce), tylko na to co napisze SKLEP. Na to ja: sklep napisał "tablet ma problem z załączaniem się", więc skąd temat klawiatury? Cisza w słuchawce.
No i tyle "w temacie Marioli".

No cóż - póki co pomyślałem - szkoda nerwów, bo co mogę wywalczyć przy tak tanim laptopie i to konsumenckim, poza tym nawet trochę mi się żal zrobiło człowieka po drugiej stronie, bo jak to żona stwierdziła (rozmowa na głośnomówiącym), że Pan się zaczął wyraźnie plątać i jąkać...
Laptop pójdzie do naprawy jeszcze raz, a Pan wyraził nadzieję, że tym razem wróci do mnie naprawiony. Ja też mam taką nadzieję smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek (1 gości i 0 użytkowników anonimowych)
0 użytkowników:

 



RSS Wersja Lo-Fi_|_Informacja o cookies Zegar wskazuje: 17-11-2019 - 15:55