IPB

Witamy gościa ( Logowanie | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topic
Problem z serwisem MSI
mdsn87
dodano 10-10-2017, 16:06
Nr wypowiedzi: #1





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 4
Rejestracja: 10/10/17
Nr użytkownika: 72 107



Witam wszystkich bardzo serdecznie,
Chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami i tym co mnie spotkało podczas zgłoszenia reklamacyjnego komputera w MSI.

Sprawa dotyczy zakupionego na początku czerwca laptopa MSI GP62 (przez sklep * zablokowano *). Po dwóch miesiącach użytkowania zauważyłem, że komputer nie ładuje się poprawnie (pojawiał się np. komunikat o 2 min potrzebnych do pełnego naładowania przy 14% stanie baterii. Komputer można było trzymać podpięty do sieci godzinami, a stan naładowania nie zmieniał się lub przyjmował losowe wartości przy ponownych uruchomieniach sprzętu). Komputer trafił do sklepu gdzie został zakupiony ze zgłoszeniem reklamacyjnym. * zablokowano * przyjął komputer wykonując dokumentację opisującą problem i stan zewnętrzny komputera (razem ze zdjęciami). Następnie komputer został przekazany już przez sprzedawcę do serwisu producenta, gdzie zdiagnozowano usterkę, jako wadę baterii. Baterię wymieniono i jak przekazał mi sprzedawca - przeprowadzono testy obciążeniowe komputera, które wypadły pozytywnie,a serwis MSI uznał, że sprzęt jest w pełni sprawny. Wtedy komputer został odesłany do * zablokowano *, gdzie ich technik przeprowadził własne testy weryfikujące poprawność wykonanej naprawy,a sprzęt ich nie przeszedł - stwierdzono, że komputer jest niesprawny. Laptopa odesłano do MSI, gdzie został ponownie otwarty (tym razem rozebrano go na części pierwsze, wcześniej wymiana baterii wymagała zdjęcia dolnej klapy), gdzie wykryto zalanie sprzętu cieczą (otrzymałem zdjęcia), odmawiając tym samym naprawy. Obecnie po długich dyskusjach z MSI komputer został odesłany do * zablokowano *, gdzie mogę go odebrać. Cały proces trwał prawie 2 miesiące (komputer trafił do * zablokowano * 14.08, dziś zaś mogę po raz pierwszy od tego czasu mieć go z powrotem - jeszcze nie dobrałem sprzętu)

Sprawa jest dla mnie bulwersująca, ponieważ po swojej stronie jestem pewien, że sprzęt nie miał kontaktu z jakimkolwiek płynem podczas dwumiesięcznego czasu użytkowania od zakupu. Jeśli zalanie byłoby pierwotną przyczyną usterki serwis MSI nie powinien być w stanie uznać pierwszej naprawy jako skutecznej. Obecnie argumentacja serwisu jest taka, że zalanie wygląda na stare i występuje tylko z wierzchniej strony płyty głównej (ze stroną występowania uszkodzenia nie polemizuję), więc nie zauważono jej podczas pierwszej naprawy (gdzie tylko zdjęto dolną klapę). MSI próbuje mnie przekonać, że doszło do wysoce nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności: bateria była wadliwa więc ją wymieniono, a następnie w przeciągu kilku dni między pierwszą naprawą, a odesłaniem do * zablokowano * ich zdaniem stare zalanie się ujawniło, powodując nową usterkę. Zdjęcia zalania jakie otrzymałem skonsultowałem z niezależnym serwisem specjalizującym się w zalaniach sprzętu. Odpowiedź brzmi: "z przedstawionych zdjęć z całą pewnością można stwierdzić jedynie iż laptop została zalany i to "mocno" (kilka ognisk korozji). Niestety tu najrozsądniej będzie wymienić całą płytę. Co do wyznaczenia czasu zalania nie jest to praktycznie możliwe ponieważ korozja może postępować rożnie w zależności od przynajmniej kilku czynników - rodzaj cieczy temperatura otoczenia przepływ prądu etc.." MSI stara się mnie przekonywać, że na podstawie postępu korozji datują zalanie na czas przed głoszeniem reklamacyjnym (z mojej perspektywy wygląda to jak wybranie wygodnego dla nich jednego z wielu możliwych wariantów), co z przedstawionej opinii eksperta nie jest możliwe do określenia z taką precyzją. Moim zdaniem jeśli zalanie rzeczywiście byłoby tak stare, to jak wspomniałem, jego efekty powinny być zauważone podczas pierwszej wizyty sprzętu w serwisie MSI. Między pierwszą naprawą, a wykonaniem zdjęć "starego zalania" minął miesiąc (od 22.08 do 22.09), więc był to dość długi okres, gdzie korozja mogła znacząco postąpić dając efekt obecnego sporu.

Może ktoś na forum ma doświadczenie w pracy serwisanta i jest w stanie się wypowiedzieć jak waszym zdaniem wygląda datowanie takiej szkody: czy da się ją określić na podstawie postępu korozji, czy jednak zbyt wiele różnych czynników ma istotne znaczenie i nie można tak precyzyjnie określić czasu wystąpienia szkody? Jestem otwarty na pomysły i rady, chociaż obecnie wielkiej nadziei nie mam na to, że sprawa korzystnie się dla mnie rozwiąże, bo jeśli zalania nie można precyzyjnie datować zostanie słowo przeciwko słowu, i mogę jedynie podzielić się tym co odczuwam (a jest to smutek, żal, poczucie niesprawiedliwości i przykrość, że tak mocny sprzęt stał się tykającą bombą, która wkrótce przestanie działać [o ile jeszcze działa, do wiem się gdy odbiorę]). Konfiguracja sprawdzała się świetnie: i7-7700HQ + GF 1050ti + 16gb ram + 240 SSD i 1 TB HDD, pozwalały szybko przerobić grafikę, przeliczyć dane z programów księgowych, przetwarzać dane w statistica i excell, a w przerwie i po pracy odpalić każdą grę w bardzo sensownych ustawieniach, lecz gdybym wiedział, że będę przechodził coś takiego, dzisiaj wybrałbym tę samą konfigurację jednak z innym logiem, sprawdzając dokładniej jak wygląda serwis u poszczególnych producentów (o wybranej marce znalazłem trochę w sieci podobnych przygód).

Załącznik (obraz)
Załącznik (obraz)
Załącznik (obraz)
Załącznik (obraz)
Załącznik (obraz)
[atta
chment=14919:IMG_3382.jpg]
Załączona miniaturka(i)

Załącznik (obraz)
Załącznik (obraz)
 
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jeleń
dodano 10-10-2017, 16:37
Nr wypowiedzi: #2





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 1 385
Rejestracja: 11/12/12
Z: Kraków
Nr użytkownika: 52 713



No cóż, słowo przeciwko słowu. Jak odbierzesz to będziesz mógł sprawdzić, czy faktycznie po drugiej stronie płyty nic nie widać i w sumie na tym koniec.
QUOTE(mdsn87 @ 10-10-2017, 16:06) *
z mojej perspektywy wygląda to jak wybranie wygodnego dla nich jednego z wielu możliwych wariantów

Akurat dla serwisu to bez znaczenia, czy został zalany przed oddaniem, czy podczas przyjęcia albo weryfikacji w sklepie, dlaczego któraś z tych opcji miałaby być dla nich wygodniejsza?

A tak swoją drogą to czemu nie słałeś na D2D? Szybciej, za darmo, bez pośredników którzy mogli mieć wpływ na sprawę i masz RMA serwisu a nie sklepu, więc łatwiej pogadać z kimś na miejscu - same plusy.


--------------------
Obecnie:
GT62 6RE: i7-6700HQ, 16GB RAM, jakiś dziwny Kingston 256GB SSD + 240GB IRDM PRO SSD, GTX1070
GT62 7RE: i7-7700HQ, 16GB RAM, jakiś dziwny Samsung 256GB SSD + 1TB Hitachi 7k1000 HDD, GTX1070
Go to the top of the page
 
+Quote Post
majster msi
dodano 10-10-2017, 17:36
Nr wypowiedzi: #3





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 1 620
Rejestracja: 4/03/11
Nr użytkownika: 37 347
Laptop: GT80



Podlany dość zdrowo i dość dawno. Dlaczego nie cccc tego wcześniej... ? A dlatego że jak wysłałeś laptopa na baterię to pierwsze co się robi to wymienia baterię i nie rozbiera całego laptopa w poszukiwaniu "miodu". Serwisant zobaczył że ładuje po wymianie więc puścił dalej w proces. Testy jeszcze wtedy przeszło bo może nie wyjadło pcb w takim stopniu. Po burningu spakowano odesłano a ruda działa dalej. Teraz jedyna opcja to rozłożenie lapka i czyszczenie kontaktem. Im szybciej tym lepiej. Wymiana ewentualnie elementów które wymagają tego i może coś z tego jeszcze będzie.
P.S.:
W lenovo zabrali by jeszcze wymienioną baterię i wsadzili starą wink.gif odsyłając z odmową gwarancyjnej naprawy.


--------------------
Xiaomi Mi Notebook Air 13,3
msi ge63vr rider
msi gt75vr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mdsn87
dodano 11-10-2017, 1:56
Nr wypowiedzi: #4





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 4
Rejestracja: 10/10/17
Nr użytkownika: 72 107



QUOTE
Akurat dla serwisu to bez znaczenia, czy został zalany przed oddaniem, czy podczas przyjęcia albo weryfikacji w sklepie, dlaczego któraś z tych opcji miałaby być dla nich wygodniejsza?

No w moim rozumieniu jedna jest wygodniejsza od drugiej, bo przed oddaniem odpowiedzialność za stan sprzętu nie ciąży na nich, a po oddaniu tak.
QUOTE
A tak swoją drogą to czemu nie słałeś na D2D? Szybciej, za darmo, bez pośredników którzy mogli mieć wpływ na sprawę i masz RMA serwisu a nie sklepu, więc łatwiej pogadać z kimś na miejscu - same plusy.

No tutaj mogłem popełnić błąd, chociaż nie koniecznie. Wydawało mi się, że działając przez sprzedawcę reprezentuje mnie duża sieć, to oni zgłaszają usterkę i pilnują procesu naprawy, mając większą siłę przebicia, bo robią to stale. Tutaj też było za darmo. Racja, pośrednik opóźnia, ale też jest stroną, która pewne rzeczy monitoruje, dokumentuje i w razie problemu, może poświadczyć co widziała i stwierdziła. Dzięki temu, mam też podstawy by bronić swojej argumentacji, że problem wystąpił między naprawami, a ja dostępu do komputera w tym czasie nie miałem. Gdybym dostał kompa z D2D i wykrył zalanie, wtedy podejrzewam, że powiedziano by mi, że zalałem po naprawie i tyle w temacie, przecież u nich test zdał. Błędem było wysłanie na gwarancji w ogóle, miałem skorzystać z rękojmy u sprzedawcy,i sprawa byłaby już 1,5 mc-a temu zamknięta.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
majster msi
dodano 11-10-2017, 8:01
Nr wypowiedzi: #5





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 1 620
Rejestracja: 4/03/11
Nr użytkownika: 37 347
Laptop: GT80



Sugeruję zmianę tytułu - problem z zalanym msi GP62 I uznaniem gwarancji w serwisie msi smile.gif.


--------------------
Xiaomi Mi Notebook Air 13,3
msi ge63vr rider
msi gt75vr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jeleń
dodano 11-10-2017, 8:38
Nr wypowiedzi: #6





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 1 385
Rejestracja: 11/12/12
Z: Kraków
Nr użytkownika: 52 713



QUOTE(mdsn87 @ 11-10-2017, 1:56) *
reprezentuje mnie duża sieć, to oni zgłaszają usterkę i pilnują procesu naprawy, mając większą siłę przebicia, bo robią to stale.

Dobra, dalej nie czytam - strasznie naiwne podejście smile.gif
Spakowanie paczki numer 5139, oddanie kurierowi i skreślenie z listy to nie jest reprezentacja. A jeśli robili zdjęcia to nie po to żeby walczyć z serwisem, tylko żeby klient nie próbował wmówić sprzedawcy, że oddał sprzęt np. bez rys, które w rzeczywistości na nim były.


--------------------
Obecnie:
GT62 6RE: i7-6700HQ, 16GB RAM, jakiś dziwny Kingston 256GB SSD + 240GB IRDM PRO SSD, GTX1070
GT62 7RE: i7-7700HQ, 16GB RAM, jakiś dziwny Samsung 256GB SSD + 1TB Hitachi 7k1000 HDD, GTX1070
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Enderhawk
dodano 12-10-2017, 14:16
Nr wypowiedzi: #7





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 12
Rejestracja: 29/05/16
Nr użytkownika: 68 281



Laptop mógł być zalany zanim kupiłeś - ktoś wziął zalał i oddał zgodnie z prawem zwrotu 14 dni, sprawdzałeś np. jak długo ssd pracował po zakupie sprzętu? Były jakieś ślady otwierania pokrywy? Sklep raczej byłby przy tym nieświadom stanu urządzenia.
Mógł być również zalany przez serwisanta tej dużej sieci - w końcu to też ludzie którzy na dodatek zarabiają w miesiąc mniej niż taki laptop jest warty więc nie przyznanie się i wysłanie sprzętu dalej to kusząca opcja.
Mógł być zmoczony w trakcie transportu, jeśli był źle zabezpieczone - tutaj już odbiorca przesyłek powinien nie przyjąć kartonu który widać że był zmoczony.
O ile oczywiście to co piszesz to cała historia.

Poza tym jedyne co możesz zrobić to zadzwonić do rzecznika praw konsumenta i przedstawić sytuację - każda jest unikalna.

Błąd zrobiłeś że sam nie wysłałeś D2D, żadna sieć nie będzie kolejnego laptopa traktować jak unikatowego Bugatti Veyrona.
Ale szczerze to trochę dziwinie wyglądają te plamy.. trochę jak wylana bateria alkaliczna albo sól.

Osobiście mam bardzo dobre doświadczenia z serwisem MSI.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mdsn87
dodano 12-10-2017, 19:13
Nr wypowiedzi: #8





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 4
Rejestracja: 10/10/17
Nr użytkownika: 72 107



QUOTE(jeleń @ 10-10-2017, 16:37) *
No cóż, słowo przeciwko słowu. Jak odbierzesz to będziesz mógł sprawdzić, czy faktycznie po drugiej stronie płyty nic nie widać i w sumie na tym koniec.


Dostałem go z powrotem. Otwarłem. Zalania z tyłu nie widać rzeczywiście. Pogadałem ze sprzedawcą, długo no i niestety, pozostaje impas. Bo serwis i oni będą przystawać przy tym, że ich kontrole nie dopuszczają do takich sytuacji. MSI zamknęło sprawę i nie zamierza dłużej dyskutować.


QUOTE(Enderhawk @ 12-10-2017, 14:16) *
Laptop mógł być zalany zanim kupiłeś - ktoś wziął zalał i oddał zgodnie z prawem zwrotu 14 dni, sprawdzałeś np. jak długo ssd pracował po zakupie sprzętu? Były jakieś ślady otwierania pokrywy? Sklep raczej byłby przy tym nieświadom stanu urządzenia.
...
Ale szczerze to trochę dziwnie wyglądają te plamy.. trochę jak wylana bateria alkaliczna albo sól.

Jest dużo możliwości i wiele osób przedstawia kolejne, co nie ułatwia. Jak mówisz, mógł być ze zwrotu (nie sprawdziłem ssd wtedy, więc tutaj nic nie udowodnię), śladów nie było widać. Na innym forum, ktoś sugeruje, że ktoś mógłby płytę podmienić na coś co sam uszkodził. Pojawiła się też hipoteza, że w wielu przypadkach gdy klient jest święcie przekonany, że nic nie zrobił winni są koledzy, współdomownicy lub współpracownicy itp itd do czego nikt się wtedy nie chce przyznać (u mnie raczej nie było zbyt wiele okazji do czegoś takiego).

Na plamach się nie znam, więc ciężko mi powiedzieć. Jeśli wygląda jak bateria wylana, to może jednak ta pierwotna wada baterii coś narobiła... nowa jaką mi dali, też wygląda ciekawie - bez otoczki, w ramie widać poszczególne komórki...

Ponieważ i tak już gwarancji nie mam,a którąkolwiek z hipotez ciężko zweryfikować i udowodnić sad.gif , postanowiłem ratować sprzęt na własną rękę w myśl: mam w domu tykającą bombę, im dłużej to twa tym większa szansa, że przeżre kompletnie i mogę co najwyżej matrycę, ram i dyski puścić, a może się okazać, że dalsza szarpanina nic nie da bo zostanie słowo vs słowo. Komputer uruchamiał się kiedy go otrzymałem, więc korozja jeszcze nie przeżarła czegoś doszczętnie. Idąc trochę za radą majster msi, rozłożyłem wszystko na części pierwsze i wyczyściłem izoproanolem. Puściło szybko, tylko spryskując i niekiedy pomagając miękkim pędzelkiem antystatycznym. Po złożeniu komputer zaczął pracować ponownie - dioda ładowania się zaświeciła, klawiaturę podświetlało, a dyski zaczęły pracować, lecz brak obrazu - wiec założyłem, że musiałem którąś taśmę niepoprawnie założyć. Rozłożyłem ponownie, i niestety przy drugim składaniu dwa styki z kabla zasilania niskonapięciowego po prostu się odkleiły. Komputer oddałem do regionalnego centrum serwisowego, żeby ten przewód i główny zasilający, który na zdjęciach był nadżarty wymienili. Kiedyś pogwarancyjne naprawiali mi asusa, i trzyma nadal - więc może niewielkim kosztem odratuję tego kompa.

Może ktoś powie, że to błąd i że trzeba było nic nie dotykać samemu. Trudno, wolę trochę stracić i wybrać większą szansę na, że odratuję to co mam, niż ryzykować wszystko, dla niewiadomego wyniku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
majster msi
dodano 13-10-2017, 10:51
Nr wypowiedzi: #9





Grupa: Forowicz
Wypowiedzi: 1 620
Rejestracja: 4/03/11
Nr użytkownika: 37 347
Laptop: GT80



Podmianę płyty to akurat można sprawdzić w 2 minuty.


--------------------
Xiaomi Mi Notebook Air 13,3
msi ge63vr rider
msi gt75vr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mdsn87
dodano 13-10-2017, 12:01
Nr wypowiedzi: #10





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 4
Rejestracja: 10/10/17
Nr użytkownika: 72 107



QUOTE(majster msi @ 13-10-2017, 10:51) *
Podmianę płyty to akurat można sprawdzić w 2 minuty.

Jak dokładnie? Gdzie mogę sprawdzić numer płyty przypisany do numeru seryjnego laptopa?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek (1 gości i 0 użytkowników anonimowych)
0 użytkowników:

 



RSS Wersja Lo-Fi_|_Informacja o cookies Zegar wskazuje: 24-10-2018 - 4:23