IPB

Witamy gościa ( Logowanie | Rejestracja )

 
Reply to this topicStart new topic
[FAQ] Przesiadka z Windowsa - którą dystrybucję wybrać i dlaczego., Coś dla osób, które dopiero chciałyby zacząć swą przygodę z Linuksem.
crazyperson
dodano 3-05-2009, 15:47
Nr wypowiedzi: #1


miglanc
*****

Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 197
Rejestracja: 15/12/07
Nr użytkownika: 5 013
Laptop: HP8710p,  PB G4 15,  MBP 15,  MBP 13



Wiem, wiem - o temacie, który mam zamiar poruszyć napisano już bardzo wiele, jednakże większość dyskusji (obserwując podobne wątki na innych polskich forach) prowadziła w końcu do podania jednego linku ---> jakilinux.org. Osobiście nic nie mam do takiego stanu rzeczy, ponieważ w/w strona jest doskonałym punktem wyjścia dla początkujących użytkowników, jednakże wielu z nich zapewne chciałoby po prostu usłyszeć, zamiast wertować tabelkę, czy rozwiązywać quiz, bezpośrednie opinie użytkowników danej dystrybucji, a jeszcze lepiej, móc poczytać o wrażeniach osób, która "przetestowały już niejednego Linuksa".

I tak - ja sam napiszę o dystrybucjach, z którymi miałem styczność, tj. Mandriva, openSUSE, Ubuntu.

Co na początek? Ubuntu vs openSUSE vs Mandriva


Moja przygoda z Linuksem zaczęła się przed laty od Mandrake 9.2 (poprzednik Mandriva'e). Później była kapitulacja i powrót do Windowsa, by za kilkanaście miesięcy zauroczyć się Ubuntu 7.04. To właśnie ta dystrybucja (a także wersja 7.10 i 8.04) sprawiły, że Pingwin zadomowił się na moim komputerze (wpierw jako dodatkowy system obok Windows XP Pro, a obecnie jako jedyny OS). Mandriva 2008.1, z którą miałem w międzyczasie styczność niestety kompletnie mnie odrzuciła. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniami - owa francuska dystrybucja w swych założeniach jest zbliżona do tych, którymi cechuję się Microsoft. Prowadzi to do tego, że użytkownik dostaje ociężały system, co prawda pełen softu już po pierwszym uruchomieniu, ale jednak... Hmmm po prostu - "kolos na glinianych nogach". Gwoździem do trumny były aktualizacje. Nie wiem, czy to wina systemu zarządzającego pakietami, czy mojej ignorancji przy czytaniu opisów powyższych (hej - przecież jestem zwykłym zjadaczem chleba, a nie jakimś Mitnickiem, czy innym guru komputerowym!), ale liczne wysypywanie się systemu sprawiło, że miałem dość. Wierzcie lub nie, lecz Win XP w porównaniu z Mandrivą jest ostoją stabilności i szybkości. Teraz pora na openSUSE w wersji 11.0. Graficzna instalacja - miodzio! Szybko, łopatologicznie i... idiotoodpornie (czyżbym sam sobie nawrzucałwink.gif?). Mój wybór padł na środowisko KDE 3.5 (dla początkujących--->środowiska graficzne, GUI, mogą być różne dla danej dystrybucji i identyczne dla różnych dystrybucji. Wiem - brzmi to dziwnie. W praktyce - możemy mieć np Debiana z KDE, GNOME lub Xfce i openSUSE również z KDE, GNOME czy Xfce.), ponieważ wersja KDE 4.x była jeszcze zbyt zabugowana. Pierwsze wrażenie po uruchomieniu systemu? Świetne! W openSUSE mamy panel zarządzający systemem podobny do Panelu sterowania Windowsa, jest Yast - taki "program", który odpowiada za zarządzanie pakietami, czy wszystkim co instalujemy w naszym systemie, jest możliwość instalowania bezpośrednio ze strony internetowej (świetna rzecz - bardzo userfriendly). Dlaczego więc go porzuciłem? Przez swoją rozbudowaną architekturę jest on dość powolnym OS'em, a dodatkowo, obecna wersja - 11.1 jest wg. mnie straszliwie niedopracowana. Podsumowując - pomimo licznych zalet, nie polecam tego systemu jako pierwszego Linuksa. Wracamy do punktu wyjścia, czyli Ubuntu. Tak - to właśnie ten system polecam na początek. Ameryki tym nie odkryłem, ale uwierzcie mi, drodzy Newbie, Ubuntu to w tej chwili najbardziej przyjazne distro (oczywiście cały czas mam na myśli polski REMIX, a więc ten ze strony ubuntu.pl). Prostota w zarządzaniu systemem, łatwość instalacji, dobre wykrywanie sprzętu, nieskomplikowane dodawanie nowych aplikacji (jest nawet panel Dodaj/usuń programy), a także, co wg mnie najważniejsze, rozbudowane polskie forum dyskusyjne. Wszystko to przekłada się na świetny system dla początkujących.

Debian Linuksem dla każdego!

Nie wiem jak Wy, drodzy forumowicze, ale ja niejednokrotnie spotkałem się z opinią, iż Debian jest systemem trudnym. Ba! Wręcz nieosiągalnym dla początkującego użytkownika Linuksa. Nie jest to prawda, hmmm..., a przynajmniej większa część tego co zdarzyło Wam się czytać wcześniej na temat przystępności tej dystrybucji mija się z nią w znacznym stopniu. Owszem - pierwsze zderzenie z Debianem, tzn samą instalacją systemu, może być dość niemiłe, lecz nie dlatego, że jest ona trudna, lecz dlatego, że podczas owego procesu należy dokładnie czytać wszelkie komunikaty, które wyświetlają się na monitorze. Oczywiście są one w pełni spolszczone, więc naprawdę nie ma się czego bać. Kolejny etap - wstępna konfiguracja. Ten proces jest już nieco trudniejszy, a to dlatego, że np taka instalacja sterowników do karty graficznej wymaga od nas wpisania kilku komend w konsoli... Myślę, że to jest główny powód, przez który wiele osób rezygnuje z Debiana. Niepotrzebnie. Wystarczy wejść na polskie forum tej dystrybucji żeby znaleźć dokładną instrukcję instalacji wszelkiej maści sterowników, przeważnie podanej w formie zrozumiałem dla kompletnego laika. Ja w każdym razie jakoś sobie poradziłem rolleyes.gif . Myślę, że mit odnośnie godzin potrzebnych na wstępną konfigurację wziął się stąd, że kiedyś faktycznie Debian nie wykrywał połowy sprzętu, choć inne dystrybucje sobie z tym radziły (brało się to z tego, że wersja stable - ze względu na nacisk kładziony właśnie na stabilność - jest trochę "opóźniona" w stosunku do takiego np Ubuntu). W chwili, gdy piszę ten tekst jądro (czyli główna składowa systemu, która m. in. w znacznym stopniu przyczynia się do poziomu wykrywania sprzętu) zastosowane w najnowszej wersji Lenny pozwala na swobodną pracę na większości obecnie produkowanych podzespołów. Hmmm... O czym by tu jeszcze napomknąć... Może o fakcie, iż aktualizację systemu można przeprowadzać w formie graficznej poprzez proste wciśniecie przycisku "Aktualizuj". Wszystkie zależności między pakietami zostają rozwiązane automatycznie. Kodeki? Instalacja kodeków polega na odpowiednim "zaznaczeniu" ich w Synapticu (taki Dodaj/usuń programy) i kliknięciu przycisku "Instaluj". Prawda, że proste. Oczywiście trzeba wiedzieć, jak dany kodek się nazywa, ale to jest bolączka każdego Linuksa, więc nie ma co się na tym rozwodzić. Ile w takim razie zajmuje instalacja całego systemu? Mi, wraz z dodaniem sterowników do karty graficznej, wi-fi, czytnika linii papilarnych i kart pamięci, pełna instalacja systemu zajęła dokładnie 76 minut. Gdyby nie stosunkowo wolne - 1 Mb/s łącze czas ten uległby zapewne znacznemu skróceniu. W takim razie zaczynać od tego Debiana, czy nie... Hmmm... Odpowiedź brzmi - czemu nie! Ewentualnie, jeśli kompletnie nie mamy pojęcie o strukturze samego Linuksa, można zainstalować sobie, powiedzmy na miesiąc Ubuntu, by odrobinę oswoić się z innością względem Windowsa, po czym spokojnie przesiąść się na Debiana. Powodzenia! rolleyes.gif

Teraz coś z innej beczki. Jako, że fanatykiem Linuksa nie jestem, a po prostu cieszy mnie fakt, iż mam możliwość wyboru między różnymi systemami operacyjnymi, postanowiłem napisać kilka argumentów przeciwko Pingwinowi, które - być może - uchronią niektóre osoby przed stratą czasu i nerwów. Co przemawia za pozostaniem przy Windowsie?

1) Na Linuksie nie odpalisz 85% programów dedykowanych na system Microsoftu i choć istnieją liczne darmowe zamienniki, to jednak... dobrze byłoby się wcześniej (przed zmianą OS'a) zorientować co i jak...
2) Kwestia gier... Wśród nich oczywiście znajdą się takie, które uruchomisz przez "emulator" dostarczony wraz z Linuksem (np. Fallout 3), jednakże nowsze produkcje (jeśli w ogóle istnieje możliwość ich odpalenia) wymagają często "gimnastykowania" się przed kompem i zmiany wielu ustawień, co dla początkujących... cóż... może być złym doświadczeniem.
3) Przyzwyczajenie. Jeśli pracujemy na Windowsie od kilku/kilkunastu lat to trudno będzie nam się wyzbyć licznych nawyków (nie mnie oceniać czy są one złe), których się nabawiliśmy. Linuks to nie Windows.
4) Odnosząc się do poprzedniego punktu - inna struktura systemu. Na Pingwinie nie ma "dysk C", czy "dysk D", nie ma uprawnień administratora dla podstawowego użytkownika, nie ma partycji NTFS, nie ma... panelu sterowania (choć na coraz większej ilości dystrybucji są panela, które takowy naśladują).
5) Windows jest systemem bardziej popularnym i, o ile sieć jest pełna licznych poradników także dla użytkowników Linuksa, to już znalezienie, w razie konieczność, np. wśród znajomych kogoś, kto będzie miał na jego temat jakiekolwiek pojęcie zapewne będzie graniczyć z cudem...
6) Wbrew opinii niektórych osób Windows jest systemem, który odpowiednio administrowany i zabezpieczony, może pracować wydajnie nawet przez kilka lat. Według mnie - teksty typu: "Windows wymaga comiesięcznej instalacji od nowa" są mocno przesadzone. Swojego czasu - gdy jeszcze pracowałem na Windowsie XP Pro - system ten działał mi sprawnie przez blisko 2 lata...
7) Jedna z ważniejszych rzeczy dla posiadaczy laptopów - Windows lepiej zarządza energią z baterii, co przekłada się na dłuższą pracę na takowej... (u mnie różnica względem Linuksa wynosi ok 20 min).

Ufff... to chyba już wszystko. Teraz napiszę dlaczego... warto jednak zainstalować Linuksa.

1) Szybkość instalacji samego systemu oraz dodatkowego softu (oczywiście chodzi mi o soft dedykowany, a nie "windowsowy").
2) Linux jest bezpieczniejszy. Wiele osób zapewne stwierdzi, że to przez fakt, iż jest on mniej popularny. Brednie. Np. żeby zainstalować takiego wirusa musielibyśmy: ściągnąć wersję przeznaczoną dla odpowiedniej dystrybucji (lub jeżeli takowej nie ma to skompilować ją ze źródeł), zalogować się jako administrator, zainstalować w pełni świadomie taki plik, ustawić, już po instalacji, odpowiednie prawa do wykonywania (tzn. pozwolić takiemu plikowi grzebać w plikach systemowych)... Sami widzicie, że do "złapania" wirusa na Pingwinie potrzeba sporo wysiłku. Zapytacie - po co w takim razie antywirusy na Linuksa. Ano po to, że system owy, choć sam nie zostanie zainfekowany, wciąż może służyć do rozsyłania szkodliwego oprogramowania.
3) Linux jest bardziej stabilny. Oczywiście mówię tu o systemie dobrze skonfigurowanym, choć - wiele osób twierdzi, że już "podstawowa" instalka Ubuntu jest bardziej stabilna od takiej, na przykład, Visty...
4) Linux jest bardziej konfigurowalny i o wiele prościej jest go dostosować do własnych potrzeb. U mnie wszystko działa tak jak ja tego chcę, a nie jak wymusza to na mnie system.
5) Linux jest w pełni multimedialny i zaspokaja większość potrzeb jako rozwiązanie "do domu". Nie będę wymieniał tutaj formatów plików filmowych, czy muzyki, którą może obsłużyć Pingwin (bo to nie zaleta tylko oczywistość). Napomknąłem o tej multimedialności tylko dlatego, że wiele osób wciąż myśli, że się nie da...
6) Linux... ma lepszą filozofię... Wiem, że być może nie jest to argument, ale idea wolności jakoś tak bardziej mi odpowiada...
7) Dobrze zainstalowany i zarządzany Linux może być rozwiązaniem na lata i służyć nam od pierwszej instalacji aż do momentu, gdy komputer, na którym go postawiliśmy się rozpadnie (nie ma jakiś głupich powiązań między plikami, niepotrzebna jest defragmentacja, jest za to większy porządek i przejrzystość na dysku).


--------------------
PB 15 G4, PPC 1,67 GHz, ATI Mobility RADEON 9700 128 MB, 2 GB RAM, SSD PATA TS64GPSD320
HP 8710p , C2D T7500 2,2 GHz, NVS 320M 512 MB GDDR3, 3 GB RAM, SSD HyperX 3K 120 GB
MBP 15 Early 2011, i7-2820qm, AMD 6750M 1024 MB GDDR5, 16 GB RAM 1600 MHz, SSD Samsung 840 Pro 256 GB
MBP 13 Mid 2012, i5-3120m, Intel HD4000, 8 GB RAM 1600 MHz, SSD Plextor M5S 128 GB
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mafaldinha
dodano 21-06-2009, 21:27
Nr wypowiedzi: #2


cielepa
*

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 22
Rejestracja: 28/04/09
Z: gdańsk
Nr użytkownika: 19 338



Bardzo fajnie, że napisałeś taki tekst. Właśnie czekam na nowego lapka i mam zamiar zainstalować Linuksa obok XP. Nie miałam z Linuksem nigdy do czynienia, ale mam ochotę poznać coś nowego. No i lubię jak wszystko działa tak, jak ja chcę, a to widzę jest pod linuksem możliwe smile.gif

Z tego co napisałeś, do rozważenia na początek jest Debian lub Ubuntu. Nie mam jednak jeszcze jasności czym one się od siebie różnią? Wady/zalety czy kwestia gustu? Poza tym, że Ubuntu jest prostszy w instalacji.

pozdrawiam smile.gif

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ris
dodano 22-06-2009, 10:22
Nr wypowiedzi: #3


epny
*******

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 619
Rejestracja: 14/09/07
Nr użytkownika: 2 924
Laptop: Lenovo 3000 N100, MSI Wind u100, ThinkPad T410i



QUOTE(crazyperson @ 3-05-2009, 15:47) *
1) Na Linuksie nie odpalisz 85% programów dedykowanych na system Microsoftu i choć istnieją liczne darmowe zamienniki, to jednak... dobrze byłoby się wcześniej (przed zmianą OS'a) zorientować co i jak...


Skąd się wzięło do 85%?

Dodam bardzo dobrą prezentację jak zainstalować obok windowsa linux. http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=34&am...talacja+systemu



--------------------
Linux Registered User: #462303 | Ubuntu Registered User: #29282
Go to the top of the page
 
+Quote Post
barth666
dodano 28-06-2009, 11:15
Nr wypowiedzi: #4


karlus
****

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 83
Rejestracja: 19/05/08
Z: Zabrze
Nr użytkownika: 10 258
Laptop: MSI EX625



jak nie miałeś nigdy styczności z linuksem, to wybierz Kubuntu , szybciej go opanujesz niż Ubuntu.
Debian jest dla tych co chcą poświęcić sporo czasu na konfigurowanie swojego systemu do swoich potrzeb.


--------------------
MSI EX625
CPU:Pentium Dual Core T4200 2x2Ghz
RAM:2GB DDR2
GPU:ATI Radeon Mobility 4670 512MB GDDR3
HDD:250GB 5400rpm + 120GB USB Seagate Barracuda 5400rpm
OS:Windows 7(32bit) + Debian Lenny/Sid
Opakowanie: Targus CN600
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 1-07-2009, 12:42
Nr wypowiedzi: #5


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Ubuntu vs. Kubuntu
Wybór jest raczej kwestia gustu i osobistych preferencji. Ja na przykład w życiu nie byłbym w stanie opanować Kubuntu (mimo że od dawna korzystam z Linuksa), a Ubuntu nie sprawiło mi problemów.

Przed "normalną" instalacją Linuksa warto na pewno wypróbować go sobie w wirtualnej maszynie (za pomocą programów VMPlayer lub Virtual Box) albo zainstalować poprzez Wubi (jest na płycie instalacyjnej Ubuntu i zapewne Kubuntu) - tworzy dla Linuksa oddzielną partycję itp., ale potem można go odinstalować jednym kliknięciem w windowsowym panelu sterowania.

Wadą maszyny wirtualnej jest to, że nie sprawdzimy, czy nasz sprzęt jest w pełni obsługiwany przez Linuks, ale przynajmniej przyjrzymy się interfejsowi. Instalacja przez Wubi też jest ułomna, ale już bardziej przypomina efekt końcowy.

Mimo że z Linuksa jako głównego systemu korzystam od ładnych paru lat na notebooku/netbooku/desktopie polecałbym go przede wszystkich na "prosty" sprzęt. O ile podstawowe podzespoły (wifi, karta graficzna z 3D, nagrywarka, dźwięk, kamera) będą zwykle działać bez problemów, takie bajery jak specjalne funkcje touchpada (multitouch, jog), czujniki jasności, specjalne klawisze włączające/wyłączające baterie/wiatraki/bluetooth mogą sprawiać problemy (czytaj: trzeba poświęcić sporo czasu na konfigurację) lub nie będą działać w ogóle.

Jeśli więc ktoś ma prostego laptopa/netbooka i używa go do poczty, www, pisania tekstów, amatorskiej obróbki zdjęć, Skype'a i pasjansa, a nie lubi grzebać w ustawieniach systemu - niech instaluje Ubuntu. Praca na baterii będzie trochę krótsza, ale na moim netbooku to różnica rzędu kilkunastu minut.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
reklama
dodano 1-07-2009, 12:42
Nr wypowiedzi: #


.









Go to the top of the page
 
Quote Post
Ris
dodano 1-07-2009, 13:50
Nr wypowiedzi: #6


epny
*******

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 619
Rejestracja: 14/09/07
Nr użytkownika: 2 924
Laptop: Lenovo 3000 N100, MSI Wind u100, ThinkPad T410i



Nie jest aż tak źle, bluetooth, czy pojaśnienie obrazu nie spotkałem się aby od razu nie działały. A co do baterii, jak to w linuksie da się wszystko zrobić smile.gif http://nfsec.pl/techblog/98


--------------------
Linux Registered User: #462303 | Ubuntu Registered User: #29282
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 1-07-2009, 14:45
Nr wypowiedzi: #7


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Bluetooth umknął mi z listy podzespołów, które zwykle działają (choć u mnie nie bez problemów). Regulacja jasności też oczywiście działa, nie wiem, jak z automatyczną regulacją jasności przez czujnik oświetlenia zewnętrznego.

Część specjalnych klawiszy (Fn+cośtam) nigdy mi nie chciała działać (np. przełączanie ekranów), część działa dopiero po ręcznej konfiguracji (i to czasem przy pomocy xev, co już dla początkujących jest raczej sporą barierą). Wyłącznik wifi działa mi jak chce, wyłącza zawsze, włącza czasem. Wyłącznik touchpada czasem się świeci bez sensu (chociaż działa - to znaczy, jak sam włączę, touchpad się blokuje), wyłączanie bluetooth wymagało ręcznego usuwania modułu, a sensor twardego dysku w ogóle nie ma żadnych sterowników (może i lepiej, bo jest trochę zbyt czuły i potrafi zablokować komputer przy przestawianiu notebooka z kolan na stół).

Powertop używałem regularnie i stosowałem się do porad, ale niewiele to zmienia. W zarządzaniu baterią w Ubuntu niewiele da się w przypadku mojego sprzętu poprawić.

Mimo wszystko polecam Linuksa, ale raczej ludziom, którzy nie będą korzystać z bluetooth do łączenia się komórką z siecią 3G (u mnie działa mniej więcej przez 3 sekundy), przełączać się między kilkoma monitorami albo używać jakichś nietypowych urządzeń. Im ktoś używa komputera bardziej wszechstronnie, tym większe problemy będzie mieć z Linuksem. Chyba że po prostu lubi sobie dłubać i konfigurować, wówczas Linux też jest idealny.

Miałem przez pewien czas nadzieję, że dzięki netbookom Linux na przenośnym sprzęcie się zdecydowanie poprawi (nowe pomysły na interfejsy, fala zainteresowania producentów podzespołów), ale zmiany w zasadach licencjonowania XP niemal całkowicie Linuksa z netbooków wymiotły. Na dodatek zanosi się na to, że Windows 7 będzie marketingowym sukcesem, a to nie wróży Linuksowi zbyt dobrze. Szkoda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ris
dodano 1-07-2009, 15:38
Nr wypowiedzi: #8


epny
*******

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 619
Rejestracja: 14/09/07
Nr użytkownika: 2 924
Laptop: Lenovo 3000 N100, MSI Wind u100, ThinkPad T410i



QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 14:45) *
Miałem przez pewien czas nadzieję, że dzięki netbookom Linux na przenośnym sprzęcie się zdecydowanie poprawi (nowe pomysły na interfejsy, fala zainteresowania producentów podzespołów), ale zmiany w zasadach licencjonowania XP niemal całkowicie Linuksa z netbooków wymiotły. Na dodatek zanosi się na to, że Windows 7 będzie marketingowym sukcesem, a to nie wróży Linuksowi zbyt dobrze. Szkoda.

Więcej wiary smile.gif to nie jest tak, że co inicjatywa z Linuxem to musi być sukces, to jest normalny rynek, część rzeczy wychodzi inna nie. Dell mimo wszystko dalej inwestuje w notebooki z linuxem, co rusz słyszy się o nowych inicjatywach, np. moblin od intela, netbooki od hp. Szkoły przechodzą na linuxa, administracje, wszystko to wymaga czasu.


--------------------
Linux Registered User: #462303 | Ubuntu Registered User: #29282
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 1-07-2009, 18:05
Nr wypowiedzi: #9


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Idziemy w offtopic, ale co tam.

Dell ma kilka modeli z Ubuntu, szkoda że głównie w USA. HP niby sprzedaje sprzęt z SUSE, ale często wiele rzeczy w tym SUSE nie działa, mają jeszcze Mi do netbooków. U Della z Ubuntu są zwykle najprostsze modele (np. żaden Precision nie ma takiej opcji), co właściwie tylko potwierdza moją tezę.

Przechodzenie administracji i szkół na Linuksa to zupełnie inna para kaloszy. Po pierwsze, zupełnie inny sprzęt, po drugie w ramach wdrożeń powstają rozwiązania specyficzne dla danej instytucji i rzadko przydatne dla zwykłych konsumentów.

Poza tym od dawna nie było żadnego nowego spektakularnego projektu takiej migracji - najsłynniejszy przykład, Monachium, męczy się z migracją już kilka lat i końca nie widać. OLPC z Linuksa zrezygnowało. W krajach rozwijających się Microsoft w porę się zorientował i rozdaje Windowsa za półdarmo (słynne licencje za dolara w Wietnamie). Najbardziej aktywni jeszcze kilka lat temu propagatorzy wolnego oprogramowania (poza prawdziwymi stallmanowcami) już od dawna używają Maków (wystarczy na odpowiednich listach dyskusyjnych popatrzeć na programy pocztowe).

MySQL niedawno zostało (via Sun) wchłonięte przez Oracle. Problemy z dotrzymywaniem terminów wydań oprogramowania ma Mozilla, a brak developerów OpenOffice jest powszechnie znanym problemem.

Wspominasz Moblina, jest Android, na otwarcie kodu Symbiana zdecydowała się Nokia - to jednak wszystko systemy do konkretnych zastosowań, raczej takich, o których pisałem, że Linux się do nich dobrze nadaje. Walkę o "desktop" (czyli rolę systemu wszechstronnego i realnej alternatywy dla Windows dla każdego) Linux na razie przegrywa na całej linii, gracze, graficy, architekci też nie mają po co się za Linuksa zabierać. Na Linuksie nie działa iTunes, nie działa Nokia Music, jeśli dołożymy rosnącą popularność Silverlighta (Novellowski Moonlight jest zawsze o ten najważniejszy krok z tyłu) to w ogóle (komercyjne) multimedia w internecie będą dla Linuksa coraz mniej dostępne.

Oczywiście, że nie każda inicjatywa związana z Linuksem to musi być sukces, ale dobrze by było, gdyby nie każda inicjatywa związana z Linuksem kończyła się porażką.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sparc
dodano 3-07-2009, 1:01
Nr wypowiedzi: #10


Ponboczek
*********

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 20 139
Rejestracja: 23/08/06
Nr użytkownika: 75
Laptop: MacBook Pro



QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
U Della z Ubuntu są zwykle najprostsze modele (np. żaden Precision nie ma takiej opcji), co właściwie tylko potwierdza moją tezę.

Studio 15n i Studio XPS 1340n to klasa co najmniej średnia.
Precisiony jak przystało na profesjonalne notebooki są dostępne z Red Hatem.

http://www1.euro.dell.com/pl/pl/pad/Workst...ecnnb&s=pad


--------------------
Some systems don't need improvement
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 3-07-2009, 9:34
Nr wypowiedzi: #11


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Mój błąd, Red Hat jest w opisie, ale nie ma go w konfiguratorze (być może da się to jakoś załatwić przez telefon).

Gdzie przy XPS 13 i Studio 15 jest na stronie Della informacja o Linuksie, też jakoś nie mogę znaleźć (to nie złośliwość, tylko pytanie na serio)?

Jest wprawdzie oddzielna strona Della poświęcona Linuksowi (http://linux.dell.com), ale na normalnej stronie supportu Linux jest dość starannie ukryty. Z ciekawości jednak wkrótce sprawdzę, co działa, a co nie działa na Precision.

Poza tym - mam mimo wszystko nadzieję, że kupując komputer będzie można wybrać Linuksa i że sprzęt będzie równie dobrze obsługiwany pod jednym i drugim systemem. Nic to jednak nie da, jeśli do uzyskania Linuksa będzie trzeba wykonać jakieś dodatkowe poszukiwania albo jeśli Linux będzie oferowany tylko w najsłabszej konfiguracji (tak było z moim HP 2133, w Dellu Mini z Ubuntu nie można np. wybrać w konfiguratorze zwykłego dysku, tylko Flash 8/16GB).

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ris
dodano 3-07-2009, 11:24
Nr wypowiedzi: #12


epny
*******

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 619
Rejestracja: 14/09/07
Nr użytkownika: 2 924
Laptop: Lenovo 3000 N100, MSI Wind u100, ThinkPad T410i



QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Idziemy w offtopic, ale co tam.

Dell ma kilka modeli z Ubuntu, szkoda że głównie w USA. HP niby sprzedaje sprzęt z SUSE, ale często wiele rzeczy w tym SUSE nie działa, mają jeszcze Mi do netbooków. U Della z Ubuntu są zwykle najprostsze modele (np. żaden Precision nie ma takiej opcji), co właściwie tylko potwierdza moją tezę.

Jednak z jakiegoś powodu, firmy wyżej wymienione inwestują w Linuxa, pytanie zatem po co, skoro to nie ma sensu? Po co Dell, Hp, Intel i wiele innych inwestują pieniądze skoro windows będzie panował po wsze czasy?

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Przechodzenie administracji i szkół na Linuksa to zupełnie inna para kaloszy. Po pierwsze, zupełnie inny sprzęt, po drugie w ramach wdrożeń powstają rozwiązania specyficzne dla danej instytucji i rzadko przydatne dla zwykłych konsumentów.

Specyficzne ale co masz na myśli?

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Poza tym od dawna nie było żadnego nowego spektakularnego projektu takiej migracji - najsłynniejszy przykład, Monachium, męczy się z migracją już kilka lat i końca nie widać. OLPC z Linuksa zrezygnowało.

http://osnews.pl/dzieci-olpc/

A we Francji chwalą:
http://osnews.pl/francuska-zandarmeria-chwali-open-source/

Nasze podwórko:
http://osnews.pl/linuksowi-pionierzy-w-jaworznie/

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
W krajach rozwijających się Microsoft w porę się zorientował i rozdaje Windowsa za półdarmo (słynne licencje za dolara w Wietnamie).

W Rosji się ten numer nie udał.

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Najbardziej aktywni jeszcze kilka lat temu propagatorzy wolnego oprogramowania (poza prawdziwymi stallmanowcami) już od dawna używają Maków (wystarczy na odpowiednich listach dyskusyjnych popatrzeć na programy pocztowe).

A masz jakieś liczby statystyki? na tym forum sporo osób z postami powyżej 400 używa linuxa smile.gif Przejrzyj blip.pl i tagi programowanie, ruby, python, itp. ile tam jest linuxa smile.gif

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
MySQL niedawno zostało (via Sun) wchłonięte przez Oracle. Problemy z dotrzymywaniem terminów wydań oprogramowania ma Mozilla, a brak developerów OpenOffice jest powszechnie znanym problemem.


Normalna rzecz, jedna firma kupuje inną. Rozwiązania Oracle są dość znaczenie związane z linux.

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Wspominasz Moblina, jest Android, na otwarcie kodu Symbiana zdecydowała się Nokia - to jednak wszystko systemy do konkretnych zastosowań, raczej takich, o których pisałem, że Linux się do nich dobrze nadaje. Walkę o "desktop" (czyli rolę systemu wszechstronnego i realnej alternatywy dla Windows dla każdego) Linux na razie przegrywa na całej linii, gracze, graficy, architekci też nie mają po co się za Linuksa zabierać. Na Linuksie nie działa iTunes, nie działa Nokia Music, jeśli dołożymy rosnącą popularność Silverlighta (Novellowski Moonlight jest zawsze o ten najważniejszy krok z tyłu) to w ogóle (komercyjne) multimedia w internecie będą dla Linuksa coraz mniej dostępne.

No różnie to jest, Flesh, np. wychodzi już równie szybko jak jego wersja na windows. Ja pytam po raz drugi, po co Intel inwestuje w Moblin, firma Adobe we flesha na Andorid, skoro to nie ma przyszłości?

QUOTE(człowiek @ 1-07-2009, 18:05) *
Oczywiście, że nie każda inicjatywa związana z Linuksem to musi być sukces, ale dobrze by było, gdyby nie każda inicjatywa związana z Linuksem kończyła się porażką.

Przykład Żandarmerii pokazuje, że jednak nie każda to porażka smile.gif

Teraz moje trzy grosze, owszem na razie na desktop windows dominuje ale serwery:
http://webhosting.pl/Netcraft.o.WWW.w.czer...stycznie.maleje

Rynek mobilny:
http://webhosting.pl/Rynek.mobilnych.OS.Sy...sie.ku.upadkowi
http://osnews.pl/eurpejscy-operatorzy-rezy...rzecz-androida/

Coś o słynnym haśle Rok Linuxa:
http://blogs.computerworld.com/we_already_...e_linux_desktop

Ja rozumiem, że Twoje odczucia są jakie są ale dobrze, jest przytoczyć jakieś fakty albo liczby.


--------------------
Linux Registered User: #462303 | Ubuntu Registered User: #29282
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 3-07-2009, 15:31
Nr wypowiedzi: #13


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Może czas na coś w rodzaju disclaimera, żebyśmy się dobrze rozumieli. Korzystam z Linuksa jako głównego systemu od lat sześciu (Red Hat -> Aurox -> Ubuntu od pierwszej wersji, z bardzo krótkimi przystankami na Fedorze, Debianie i SUSE), namówiłem do tego sporo osób (w tym rodziców i żonę) i będę z niego korzystał dalej. Czasem muszę korzystać z Windowsa i o ile w przypadku XP starałem się robić to przez szmatę i pięciometrowym kijem, Vista mruga do mnie zachęcająco, o Windowsie 7 nie wspominając.

Z tych moich osobistych doświadczeń wynika to, czego trzymam się powyżej: Linux nie jest systemem wszechstronnym i nadaje się do tylko do specyficznych zastosowań. Wątek nie dotyczy serwerów, tylko komputerów zwykłych użytkowników, więc żaden argument o serwerach nie ma tu sensu (gdyby chodziło o serwery, pierwszy bym napisał, "bracie, instaluj Debiana/CentOSa").

Sam polecam teraz Linuksa jedynie w dwóch przypadkach (właściwie tylko w tym pierwszym, drugi wśród moich znajomych już nie występuje, starzejemy się):
1. Potrzebujesz niezawodnego, bezobsługowego i przyjaznego systemu do wykonywania podstawowych prac biurowo-domowych - internetu, poczty, pisania, arkusza kalkulacyjnego, oglądania filmów. Pod warunkiem, że nie masz iPoda Touch lub (tu wstaw ulubione nieobsługiwane urządzenie).
2. Lubisz się bawić konfigurowaniem, zmieniać ustawienia wszystkiego, ustawiać wodotryski - Linux zapewnia więcej godzin doskonałej rozrywki niż niejedna gra komputerowa. Nawet jeśli wszystko działa, liczne wersje środowisk graficznych, fantastyczne nowe programy, których nie ma jeszcze w repozytoriach i które wymagają akurat trochę nowszej wersji biblioteki, niż masz w swojej dystrybucji, zapewnią wiele wyzwań i nieprzespanych nocy. Been there, done that.

Wracając do innych rzeczy:
@specyficzne rozwiązania
Chodzi mi o specjalne aplikacje do przyjmowania podań od klientów, jakieś bazy danych, ogólnie rzeczy, które pod Linuksem ładnie się integrują, urząd ma dostęp do kodu źródłowego i jest niezależny od własności intelektualnej konkretnego podmiotu (zakładając, że jest to wolna licencja, to własność należy do "społeczności"), a które w niewielkim stopniu popychają popularność Linuksa wśród konsumentów. Ja bym chciał pod Linuksem załadować mapy do mojej Nokii, a choćby milion żandarmów korzystało z Ubuntu w pracy, nie będzie to miało na Nokię żadnego wpływu (sam bym wyrzucił administratora, który pozwoliłby na policyjnych komputerach instalować jakieś Ovi Suite).

@OLPC
Pogłoski o porzuceniu Linuksa okazały się po bliższym googlaniu mocno przesadzone. Zwracam honor. (Chociaż akurat artykuł z osnews nie ma z tym związku). OLPC to jednak nie jest wszechstronny komputer.

@Jaworzno i inne jaskółki
http://www.technoblog.pl/blog/1,84947,4971562.html
http://www.microsoft.com/poland/edukacja/u...nie/szkoly.mspx
W sumie po prostu jest konkurencja. To znacznie lepiej niż kilka lat temu. Wciąż jednak brak nowych spektakularnych przykładów (z całym szacunkiem dla Jaworzna - to nie jest przykład spektakularny).

@Rosja
Z powodów politycznych to zły przykład. Tam nawet spółki internetowe muszą pozostać w rękach rodzimego kapitału (patrz pod koniec artykułu). Podobnie jest w Chinach. Wolałbym jednak nie opierać nadziei na widzimisię praktycznie totalitarnych państw.

@blip, python, ruby
No dobra, to tylko moje odczucia. Ale akurat programiści to kiepski przykład (sam jestem kryptoprogramistą), im bardziej zwisa system i mogą się łatwiej przystosować. A rynek nie słucha nerdów, ani nawet geeków.

@po co firmy inwestują?
Inwestują w serwery (nieistotne dla zwykłych użytkowników) i w technologie jednak okrojone - Moblin, Android, Mi to systemy, które idealnie sprawdzają się w moim przypadku nr 1, a nie są wszechstronną alternatywą dla Windows.

@liczby
Teraz IIS spadło, ale na przełomie 2007/2008 spadło apaczowi (gdy na IIS przeszedł GoDaddy) - widać to nawet na tym samym wykresie. Poza tym, jak pisałem, w kategorii serwerów nie mam Linuksowi nic do zarzucenia i nie o serwerach tu się rozmawia.

@Symbian
Otwarcie kodu źródłowego Symbiana miało być przykładem pozytywnym. Czyli spadek udziału Symbiana w rynku (na rzecz zamkniętych systemów Apple i BlackBerry) jest raczej złą wiadomością. Sam się zastanawiałem, czy Nokia nie szuka tych samych gwoździ, którymi 10 lat temu trumnę zbijał sobie Netscape. Ale jako świeżo upieczony użytkownik Symbiana wolałbym, żeby było inaczej.

Reasumując. Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec Linuksa jako konkurenta Windowsa na desktopie. Jednak z drugiej strony nie widzę nic złego w tym, żeby Linux stał się systemem do specjalnych zastosowań, drugim systemem, który włącza się błyskawicznie, żeby sprawdzić pocztę, stan konta albo posłuchać sobie muzyki w pociągu. Samo to by wystarczyło, żeby producenci urządzeń i aplikacji sieciowych (np. sklepów z muzyką) zaczęli traktować Linuksa poważniej. Kto by nie potrzebował MS Office, Adobe CS ani gier, mógłby sobie takiego Linuksa używać cały czas. Cena licencji Windowsa też utrzymywałaby się dzięki temu na niskim poziomie, wszyscy byliby zadowoleni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ris
dodano 8-07-2009, 20:49
Nr wypowiedzi: #14


epny
*******

Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 619
Rejestracja: 14/09/07
Nr użytkownika: 2 924
Laptop: Lenovo 3000 N100, MSI Wind u100, ThinkPad T410i



QUOTE(człowiek @ 3-07-2009, 15:31) *
Reasumując. Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec Linuksa jako konkurenta Windowsa na desktopie.

Myślę, że tą nadzieje ma więcej ludzi a co ważne, firmy, które mają moce sprawcze aby to zmienić:
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&am...e+na+horyzoncie


--------------------
Linux Registered User: #462303 | Ubuntu Registered User: #29282
Go to the top of the page
 
+Quote Post
człowiek
dodano 9-07-2009, 17:21
Nr wypowiedzi: #15


bajtel
***

Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 31
Rejestracja: 17/03/09
Nr użytkownika: 18 544



Niestety, Google Chrome OS to wciąż mój przypadek 1. Jądro + coś (directfb?) + przeglądarka internetowa. Zapowiada się bardzo fajnie jako uzupełnienie Windowsa lub alternatywa dla Windowsa XP na netbooku.

Być może jednak błędem jest takie zapatrzenie w "desktop". Może komputery się bardziej zróżnicują, teraz przecież "komputer osobisty" oznacza komputera z Windowsem, może za kilka lat ludzie przestaną tak myśleć - będziemy mieli "komputery do prac graficznych", "komputery do gier", "komputery do aplikacji sieciowych". Wtedy w tej ostatniej kategorii Windows spokojnie będzie mógł oddać pola konkurencji (choć w sumie jest i Windows CE, i Windows Mobile) i skupić się na rywalizacji w innych segmentach (gdzie ma przecież coś w rodzaju konkurencji - Apple w "komputerach do grafiki i multimediów", Nintendo i Sony w "komputerach do gier").
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek (1 gości i 0 użytkowników anonimowych)
0 użytkowników:

 



RSS Wersja Lo-Fi_|_Informacja o cookies Zegar wskazuje: 22-07-2017 - 8:41