IPB

Witamy gościa ( Logowanie | Rejestracja )

2 Strony: V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
Recenzja Lenovo ideapad Y550, Obszerna recenzja popularnego laptopa
Kirov
dodano 22-09-2009, 0:50
Nr wypowiedzi: #1





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



Wstęp

Będąc już od jakiegoś czasu posiadaczem Lenovo Y550, postanowiłem napisać dość szczegółową recenzję tego, coraz bardziej popularnego modelu. Do tego zajęcia skłonił mnie ponad 140-stronnicowy, nadal rozwijający się wątek na forum „Notebookcheck”, a także chciałem przybliżyć ten komputer, wszystkim tym, którzy zastanawiają się nad jego kupnem.
Recenzję podzieliłem na 10 działów:

1. Wybór i zakup laptopa
2. Specyfikacja laptopa
3. Zawartość opakowania
4. Design i konstrukcja obudowy
5. Osprzęt
6. Wpływ na otoczenie
7. Matryca
8. Osiągi
9. Napotkane problemy
10. Podsumowanie

W każdym dziale, chciałem jak najdokładniej oddać wrażenia, towarzyszące mi podczas tygodniowego testowania komputera, w codziennym użytku.

Tekst około 03.10.09 zostanie również uzupełniony o serię testów.

Opisałem mocne i słabe strony, tego chińsko-amerykańskiego urządzenia, a także pokusiłem się o uwagi, co mogłoby być zmienione. W końcówce tekstu, laptopowi została wystawiona ocena.

To tyle tytułem wstępu. Zapraszam do czytania i życzę miłej lektury.



Wybór i zakup laptopa

Ze względu na fakt, że w tym roku rozpoczynam studia na politechnice, od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad zakupem laptopa. W głównej mierze zależało mi na niezłej specyfikacji, (chciałem, żeby komputer mógł uciągnąć parę nowszych gier i wymagających programów) w połączeniu z jak najniższą ceną. Do wydania miałem około 2500 zł.
Na początku byłem niemal zdecydowany na Dell’a Studio 1555 z procesorem T4200 i kartą graficzną ATI Radeon HD 4570 z 256 MB (DDR3) Jednak po pewnym czasie pojawił się taki model jak Y550 produkcji Lenovo-IBM, o którym robiło się coraz głośniej. Przewyższał Dell’a osiągami . . . jak również ceną. Z biegiem czasu ukazywało się o nim coraz więcej pozytywnych opinii i informacji. Bardzo zaciekawiła mnie wersja z procesorem T4200, której ceny wahały się na poziomie 3000 zł. Tak więc dość znacznie przekraczało to mój pierwotny budżet. W związku z tym chciałem kupić ten komputer w sklepie „RTV Euro AGD” za 2899 zł w systemie ratalnym 0%, ale po pojawieniu się wątku na forum „Notebookcheck”, w którym pewien forumowicz napisał, że warto poczekać na zbliżające się duże obniżki, postanowiłem nie spieszyć się z zakupem.
Dzień przed otwarciem X-KOM’u we Wrocławiu, zobaczyłem na forum, że szykują się tam atrakcyjne oferty promocyjne. Wśród notebooków objętych akcją był również Y550 za 2499 zł (T4200/4096/500), oraz . . . MSI EX-625X (T4200/2048/250) za 2699 zł, który coraz bardziej mnie do siebie zachęcał, zarówno pozytywnymi ocenami jak i dobrą wydajnością, szczególnie karty graficznej. Ze względu na to, że do Wrocławia mam około 90 kilometrów, postanowiłem nie zwlekać i wybrać się tam rano, następnego dnia.

Po wczesnym przyjeździe do Wrocławia i kilkunastu minutach błąkania się po mieście, w celu znalezienia sklepu, natrafiłem na salon komputerowy, który jeszcze był w końcowej fazie remontu. Z zewnątrz, lokal zasłaniały auta ekipy budowlanej, a fakt, że nie zainstalowano jeszcze szyldu, utrudniał odnalezienie salonu w miejskiej dżungli. Byłem drugim klientem wrocławskiego punktu, a zakupu dokonałem tak naprawdę przed oficjalnym otwarciem. Ostatecznie wybór padł na Lenovo ideapad Y550. Od MSI odepchnęła mnie dość nieciekawa konfiguracja. Mały dysk, niewiele RAM’u, i głównie, o 200 zł wyższa cena. W prezencie do Lenovo, dostałem myszkę A4Tech EVO mini 150. Gwarancję i fakturę otrzymałem po kilku dniach, pocztą, ze względu na to, że w pierwszy dzień były małe problemy z systemem komputerowym sklepu.
Tak oto zostałem szczęśliwym? posiadaczem Lenovo Y550

Miejsce, w którym dokonałem zakupu załguje na same pozytywne opinie. X-KOM stanął na wysokości zadania. Obsługa wrocławskiego salonu była bardzo miła i kompetentna. Przy zakupie, poprosiłem o sprawdzenie zawartości pudełka. Nie było z tym żadnych problemów. Pani odpakowała komputer, sprawdziła, czy wszystko jest na swoim miejscu i na wszelki wypadek uruchomiliśmy komputer, by zobaczyć, czy matryca i system jest OK. Jeśli ktoś planuje zakup sprzętu komputerowego i ma do wyboru kilka sklepów, wśród których jest X-KOM, to ja polecam ten sklep z czystym sumieniem. Czasem mogą zniechęcać o kilka procent wyższe niż u konkurencji ceny, jednak w rekompensatę zostaniemy tu potraktowani z pełnym profesjonalizmem i możemy być pewni, że po zakupie, nie zostaniemy jak najszybciej spławieni, możemy też tu liczyć na regularnie występujące promocje.

Gdziekolwiek dokonujecie zakupu, poproście sprzedawcę o dokładne sprawdzenie swojego laptopa. Y550 nie należy do bezawaryjnych, więc odpalcie komputer i oceńcie czy wszystko na pierwszy rzut oka jest takie jak powinno. Szczególnie zwróćcie uwagę na jakość matrycy i spasowanie elementów. Macie do tego prawo i egzekwujcie je, bo gdy już zapłacicie za sprzęt i wyjdziecie ze sklepu to klamka zapadła i z ewentualnym zwrotem lub wymianą, będą problemy. Myślę więc, że warto poświęcić tych kilka minut na dokładne przejrzenie laptopa, to w końcu nie jest jakaś tania zabawka.



Specyfikacja laptopa

Procesor: Intel Pentium Dual Core T4200 (2,0 GHz, 1 MB)
Chipset: Intel
Pamięć RAM: 4096 MB (SODIMM DDRAM3, 1066 MHz, max 4 GB)
Ilość gniazd pamięci: 2 (0 wolnych)
Dysk twardy: 500 GB SATA 5400 obr.
Wbudowane napędy: DVD+/-RW DualLayer
Typ ekranu: Podświetlany diodami LED
Przekątna ekranu: 15,6
Rozdzielczość: 1366 x 768
Karta graficzna: NVIDIA GeForce GT130M DDRIII
Pamięć karty graf.: 512 MB (pamięć własna)
Typ baterii: Litowo-jonowa (6-komorowa)
Karta muzyczna: Zintegrowana zgodna z Intel High Definition Audio
Modem: Brak
Karta sieciowa: 10/100 Mbps, Wi-Fi 802.11a/g/n
System operacyjny: Microsoft Windows Vista Home Premium PL (wersja 32-bit)

Rodzaje wyjść / wejść:
1x (eSATA/USB)
1x Bluetooth
1x czytnik kart 5 w 1 (SD, MS/MS Pro, MMC, XD)
1x DC-in (wejście zasilania)
1x ExpressCard
1x HDMI
1x RJ45 (LAN)
2x USB 2.0
1x VGA
1x wejście mikrofonowe
1x wyjście słuchawkowe/głośnikowe

Dołączone oprogramowanie:
Lenovo Desktop Navigator
Lenovo Energy Management 3.1
OneKey Recovery 6.0
VeriFace 3.5

Wysokość: 26 - 37 mm
Szerokość: 385 mm
Głębokość: 255 mm
Waga: 2,75 kg

Dodatkowe informacje: System rozpoznawania twarzy VeriFace
Wbudowana kamera: 1,3 MP
Wbudowane głośniki: Dolby 2.1 Home Theater (wbudowe 2 głośniki + subwoofer)
Wbudowany mikrofon
Zasilacz w zestawie

(źródło X-KOM)

Cena: 2499 zł



Zawartość opakowania

Najpierw parę słów o samym pudełku. W oczy rzuca się bogactwo kolorów, którymi został pomalowany karton. Pudełko jest średnich gabarytów. Jego rozmiary to 45,5 x13,7 x 33,5 cm
Do góry zostało wyposażone w funkcjonalną rączkę, o którą nie ma obawy, że zerwie się podczas transportu, gdyż jest solidnie wykonana z plastiku. Na prawym boku została umieszczona krótka informacja o specyfikacji modelu, który kryje się w środku, a do góry nalepiono czarną plombę, mówiącą o tym, czy komputer był już wcześniej naruszany.

Przechodzimy do wewnątrz. Tu napotkamy mały biały kartonik, który mieści kilka akcesoriów zapakowanych w folie. M.in. Komplet przewodników, zawierających ulotkę instalacyjną i dwie części instrukcji użytkownika. W owym kartoniku, umieszczono także baterię i ciekawie zaprojektowany zasilacz i kabel łączący go z komputerem. Po pierwsze, plus należy mu się za to, że nie jest jakiś przesadnie ciężki i wielki. Po drugie jego wygląd należy raczej do nietuzinkowych, z tego względu, że przypomina kość z kreskówki, a na jego obudowie umieszczono niebieski, świecący w ciemności napis „lenovo”, łatwo umożliwiający odnaleźć zasilacz podczas zmierzchu. Należy napisać, że kabel zasilacza jest bardzo długi, ma on około 350 cm (dokładno wartość podam w niedługim czasie) i pozwala na podpięcie komputera do sieci, nawet do odległego gniazdka.
Idziemy dalej. Podnosząc opisany wcześniej karton naszym oczom, w końcu ukazuję się laptop. Jest on wsadzony do foliowej torby i umieszczony pomiędzy dwa grube kawałki styropianu, usztywnione twardą tekturą. Styropian przylega tylko do prawej i lewej krawędzi laptopa. Przód i góra nie są nim osłonięte, jednak takie zabezpieczenie przed uszkodzeniami jest jak najbardziej w porządku.

To na tyle, zauważmy, że firma nie dodała, żadnych akcesoriów, typu myszka, lub torba. Czy to wada ? moim zdaniem absolutnie nie, ponieważ nie od dziś wiadomo, że za takie dodatki, producenci naliczają sobie „ekstra”.
Chciałbym w tym dziale zwrócić uwagę na to, że cały proces odpakowywania komputera przebiega lekko. Nie będziemy się tu męczyć z kilogramami uciążliwej taśmy klejącej, czy też z wszędobylskimi plombami.






Design i konstrukcja obudowy

Od początku, kiedy ujrzałem tego laptopa, jego design bardzo przypadł mi do gustu. Komputer wyglądał zarówno elegancko jak i bardzo nowocześnie. Osobiście posiadam wersję z białym panelem klawiatury, który moim zdaniem dodaje temu laptopowi dużo uroku i ładnie wygląda, ale jak to mówią, o gustach się nie dyskutuje.

Pierwszy element, który chciałbym opisać odnośnie tego akapitu, to górna część obudowy. Ma ona ciemno-brązowy odcień, wpadający niemal w czerń. Pokrywa, jak I cały laptop jest wykonana z plastiku dobrej jakości. Klapa została pokryta błyszczącym lakierem, pod którym widać wzór przypominający plaster miodu. W prawym, górnym rogu, widnieje średniej wielkości, srebrny napis „lenovo”. To wszystko wygląda bardzo ładnie, ale ma niestety zasadniczą wadę. Mianowicie laptop strasznie się palcuje. Każde dotknięcie klapy, zostawia po sobie dobrze widoczne odciski palców, a mocniejsze naciśnięcie na sam jej środek, powoduje nieznaczne uginanie się. Plusem pokrywy, jest natomiast fakt, że bardzo ciężko ją porysować. (Co pozytywnie mnie zaskoczyło, z tego względu, że na początku, lakier wydawał się być podatny na wszelkie zadrapania.) Po tygodniu intensywnego użytkowania, na laptopie nie było żadnej ! nawet najmniejszej rysy, a muszę przyznać, że komputer nie był oszczędzany. Pracował w różnych warunkach atmosferycznych, częste wkładanie i wyjmowanie z torby, itp. Wokół zewnętrznej krawędzi pokrywy, poprowadzono bardzo gustownie wyglądająca listwę, miedzianego koloru. Szkoda tylko, że jest ona wykonana z plastiku. Metal wyglądałby tu jednak lepiej i dodatkowo dodawałby laptopowi elegancji. Owa listewka spełnia także istotną funkcję. Wystając 2mm poza obrys matrycy, uszczelnia (może nie w 100%, ale zawsze coś) od zewnątrz komputer, kiedy jest on zamknięty, zapobiegając przedostaniu się wszelkiego rodzaju ciała obcego, które mogłoby porysować matrycę. Muszę przyznać, że jest to dość ciekawy, choć na pierwszy rzut oka, niezauważalny patent.

Ramę ekranu, okalającą matrycę, pomalowano czarnym, świecącym lakierem. Na ramce do góry widzimy kamerę internetową i malutką diodę informującą o jej włączeniu. Warto dopisać, że kamera 1,3 Mpx rejestruje obraz niezłej jakości, ładnie wyłapuje ruch, ale tylko przy dobrym oświetleniu. Z prawej i lewej strony można zauważyć po dwa małe „magnesy”, przytrzymujące pokrywę, kiedy jest ona zamknięta. (Szkoda, że nie zastosowano tradycyjnego zamknięcia na zamek, ponieważ obawiam się o ich moc, po dłuższym czasie użytkowania.) Na dole ramy znajdują się kolejne dwa, symetrycznie umieszczone „magnesy” Po środku mamy szare logo „lenovo” a po lewej stronie, oznaczenie modelu „Y550”



Kolej na zawiasy. Uważam, że jest to jeden ze słabszych elementów obudowy, o ile nie najsłabszy. Zawiasy są małe i pozwalają na odchylenie matrycy o kąt wynoszący tylko 130 stopni. Kiedy otwieramy laptopa, stawiają mały opór. Nie wyglądają także na zbyt solidne, ani w dodatku nie są ładne. Już w pierwszym dniu trochę się zagalopowałem i nieco za mocno odchyliłem ekran. Usłyszałem ciche skrzypnięcie, ale na szczęście nic się nie stało. Nie polecam otwierać pokrywy jedną ręką, trzymając ją ze skrajnej strony. Takie działanie, powoduje, że matryca odchyla się od poziomu o około centymetr. Prawidłowy sposób otwierania, to przytrzymanie jedną ręką platformy roboczej i otwarcie górnej pokrywy, trzymając ją za środek. Jedynym plusem zawiasów jest fakt, że dość pewnie trzymają matrycę. (Ekran nie kołysze się w przód i w tył, kiedy poruszamy laptopem)



Dolna obudowa (platforma robocza)

Jak już wcześniej pisałem posiadam model z białym panelem. Chciałbym na wstępie napisać, że jakość, z którego wykonano ten element jest bardzo dobra. Myślę, że nie będzie tu mowy o jakimś żółknięciu. Materiał ten jest podobny do tych, które są wykorzystywane w lodówkach, czy mikrofalówkach, także uspokajam tych wszystkich, którzy mieli do tego elementu wiele zastrzeżeń na forum. Faktem jednak jest to, że na tej powierzchni dobrze widać wszelkie zabrudzenia. Na samym dole zainstalowany został mikrofon, do którego prowadzą dwa malutkie otwory. Dalej po prawej stronie umieszczono około 3-centymetrowe logo „ideapad”, które ciągle się świeci gdy komputer jest włączony. 7-latkowi będzie się podobać. Nad owym logiem mamy przyciski do całkowitego wyciszenia i regulacji głośności. Po przeciwnej stronie panelu znajduje się przycisk do włączania i wyłączania komputera, a także przycisk „OneKkey Recovery” , który zapobiega wprowadzeniu nieautoryzowanych zmian w komputerze, cokolwiek miałoby to znaczyć. Biały panel dobrze spasowano z panelem dotykowym, którym zajmiemy się w dalszej części recenzji. Pomiędzy tymi dwoma częściami nie ma żadnej szczeliny. Obok panelu dotykowego znajdują się dwa głośniki. Jednemu z nich jestem zmuszony zanotować małego minusa, ponieważ jest on tak jakby troszkę wepchnięty do środka komputera, co jednak zupełnie nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu. Ale nie zmienia to faktu, że jest to wada. Kwadratowy wygląd głośników troszkę mi nie pasuje do całości, można by je zaprojektować w bardziej finezyjny sposób. Ich prostotę próbowano uatrakcyjnić chromowaną obwódką, jednak efekt całkowity uznaję za dość mierny.



Czas na rozmieszczenie portów.

Na przedzie, zaczynając od lewej strony znajdziemy: włącznik Wi-Fi i Bluetooth, dalej znajduje się czytnik kart, wejście od mikrofonu, słuchawek i w końcu zaślepka CIR. Z przodu umiejscowione zostały także 3 kontrolki. Pierwsza z nich informuje o stanie w jakim znajduje się komputer, druga pokazuje, że laptop podłączony jest do sieci elektrycznej, a trzecia wskazuje nam czy Wi-Fi aktualnie jest włączone, czy też nie. Wszystkie kontrolki świecą się na biało. Jedynie kontrolka od akumulatora, przy jego niskim stanie naładowania, zapala się na czerwono. Na Samym brzegu mamy logo systemu dźwiękowego „DOLBY HOME THEATER” Wracając do włącznika Wi-Fi jest on wykonany jak chińskie zabawki, przy ruszaniu komputerem, cicho klekocze i cały się rusza. Ot. taki szczegół.



Z tyłu nic ciekawego nie znajdziemy. Znajduję się tam tylko akumulator i nic poza nim.



Prawy bok to miejsce zarezerwowane dla dwóch portów USB, umieszczonych 0,5 cm od siebie. Jest tu także napęd optyczny, z wysuwaną tacką i gniazdko zasilania.



Na lewym boku zainstalowano tzw. Blokadę Kensingtona, VGA, wylot od wentylacji, gniazdo HDMI i LAN, port eSATA z wbudowanym trzecim USB, a także tackę ExpressCard/24



Na spodzie obudowy, jedną rzeczą wartą większego zainteresowania jest subwoofer, podobnie jak głośniki obudowano go chromowaną ramką. Na dole nalepiono także nalepkę z kluczem produktu Windows. Reszta to tylko czarny plastik. Laptop styka się z podłożem poprzez cztery, czarne, kwadratowe stopki zakończone gumą.



Mam zastrzeżenia do rozmieszczenia portów USB. Po pierwsze z prawej strony są one za blisko siebie. Kiedy mam włożoną wtyczkę od myszki, a jest ona dosyć nietypowa, bo trochę szersza, to do drugiego portu nic już nie wsadzę, bo jest on zasłonięty. Szkoda, że jednego z nich nie poprowadzono z tyłu, byłoby to dogodne miejsca dla np. mobilnego Internetu. Po drugie awaryjnie przydałby się 4 port USB. (często zdarza mi się, że wszystkie trzy są zajęte.) Po trzecie wszelkie urządzenie USB ciężko włożyć do portu dzielonego z eSATA, wchodzą one z dużym oporem i tak samo się je wyjmuje. Także kiedy będziemy mieli jakiś delikatny sprzęt USB to lepiej tam go nie wsadzać, bo możemy wyjąć złom. Szkoda też, że w całym laptopie nie znaleziono miejsca na tuner TV, moim zdaniem byłoby to świetne uzupełnienie, tego wielofunkcyjnego komputera. No ale cóż, nie można mieć przecież wszystkiego, w dodatku za tak niewygórowaną cenę.

Kolejna uwaga tyczy się gniazdka od zasilania. Kiedy komputer mamy podłączony do zasilacza, to jego kabel przeszkadza w otwarciu kieszeni DVD. Całe szczęście, że wtyczkę można obrócić i wtedy nie napotkamy już żadnej przeszkody.

Podsumowując całą obudowę, mam do niej mieszane uczucia. Szkoda, że Y550 nie przejął solidności i kilku stylistycznych smaczków z Y530. Ogólnie design uważam za bardzo udany, ale jeszcze fajniej to wszystko wyglądałoby z odrobiną szlachetniejszych materiałów. Najbardziej ubolewam nad jego jakością, która w kilku miejscach troszkę szwankuje. Wątpię czy wszystkie elementy, po dłuższym czasie użytkowania będą na swoich miejscach. Całe szczęście spasowanie poszczególnych podzespołów nie pozostawia wiele do życzenia. Z ergonomią panowie z Lenovo, również do końca sobie nie poradzili, komputer mógłby być trochę łatwiejszy w utrzymaniu czystości, no ale coś, za coś. W tym przypadku wygląd za praktyczność. Sami oceńcie czy to udany kompromis. Moim zdaniem chyba jednak nie, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę Y550 jest laptopem aspirującym do miana multimedialnego, a co za tym idzie, musi sprostać intensywnemu użytkowaniu.



Osprzęt


Klawiatura

Ten element, mojego komputera bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Pisząc tą recenzję odczuwałem tylko i wyłącznie przyjemność z pracy. Pozycja dłoni na panelu jest idealna. Klawiatura może nie jest bezgłośna ale jej odgłos nie przeszkadza. Klawisze są sztywne i odpowiedniej wielkości, nie wykazują tendencji do „pływania”. Układ klawiatury nie pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście nie zastosowano tutaj klawiatury numerycznej, która tylko pomniejszyłaby klawisze i obniżyła wygodę pracy. Mi osobiście taki wynalazek do niczego nie jest potrzebny, ale są tacy którzy będą ubolewać nad jej brakiem, jednak pamiętajmy, że taki dodatek, bardzo ogranicza funkcjonalność w laptopach, czego żywym przykładem są niektóre modele MSI.
Skok klawiszy jest w sam raz, dobrze wyczuwalne jest naciśnięcie danego znaku, a przy tym palec nie zatapia się tak jak w klawiaturach od komputerów stacjonarnych z przed kilku lat. Na kolejną pochwałę zasługuje biały kolor, przy zerowym oświetleniu zewnętrznym, nie odczuwa się dyskomfortu, z tego względu, gdyż światło matrycy bardzo ładnie oświetla białe przyciski, które zrobiono z trwałego, matowego tworzywa. Tak więc w tym modelu podświetlanie klawiatury (gdyby było oferowane, oczywiście) byłoby zbędnym dodatkiem. Bardzo wygodny jest klawisz „Backspace”, został on troszkę powiększony, przez co zwiększyła się jego funkcjonalność podobnie jest z klawiszem „Delete”, który umieszczono na samym prawym górnym rogu. Z kolei na „Caps Lock” i „Num Lock” umieszczono małe białe światełko, informujące o ich włączeniu. Fani gier wyścigowych docenią zaznaczenie strzałek, plastikowymi wypustkami i łagodne ich wyprofilowanie.
Zastosowanie białej klawiatury ma jednak wadę w postaci zwiększonego brudzenia się. Drugą rzeczą, która może przeszkadzać, to umieszczenie klawisza „Fn”. Jest on zainstalowany w lewym dolnym rogu, tam gdzie zazwyczaj znajdziemy „Ctrl”. Przeszkadza to w grach, ponieważ dosyć ciężko w niego wycelować, zwłaszcza podczas dynamicznej rozgrywki.
Na forum pojawiło się kilka uwag, że klawiatura w modelu Y550 lubi się uginać. Ja tą uwagę muszę zdementować, ponieważ w żadnym miejscu nie zaobserwowałem takiego zjawiska, co więcej, jest ona sztywna na całej swojej długości.



Touchpad

Tu niestety nie jest tak różowo, jak w przypadku klawiatury. A szkoda. Przez kilka pierwszych godzin, nie mogłem się do niego przyzwyczaić. Jego fakturę stanowią malutkie wypustki, które niestety ograniczają poślizg, stawiając duży opór. Sytuacja dodatkowo się pogarsza, kiedy pocą nam się dłonie. Praca z touchpadem w takim przypadku to istna katorga. Ciężko wycelować w daną ikonkę, a sam palec szybko się męczy. Kolejnym nieporozumieniem jest zastosowany scroll, który został naznaczony pomarańczowymi kropkami. Jego szerokość to 3mm, mogłoby się wydawać, że to wcale nie tak mało. Owszem, jednak pasek scroll’a wbudowano w małą szczelinkę pomiędzy wspomniane wypustki, w efekcie czego, ciężko do niego „dojść”. Nawet mój 8-letni kuzyn miał problem z przesunięciem strony w górę lub w dół, a co dopiero dorosły człowiek.
W tym elemencie mogę tylko pochwalić dwa przyciski pod gładzikiem. Bardzo miękko i precyzyjnie działają. Większości osób na pewno przypadną do gustu, w dodatku do ich naciśnięcia nie trzeba, prawie w ogóle używać siły. Jednocześnie nie grozi nam przypadkowe naciśnięcie, gdyż przyciski dysponują wyraźnym skokiem.
Mitem jest jakoby jeden z tych przycisków był osadzony głębiej niż drugi.



Panel dotykowy

O tym dodatku, właściwie nie można wiele powiedzieć, ponieważ nie oferuje on wiele funkcji. Po prawej stronie mamy mały dotykowy przycisk, służący do sterowania ustawieniami dźwięku w komputerze. Za jego pomocą, możemy włączyć basy, dźwięk przestrzenny, jak i oczywiście sterować poziomem natężenia dźwięku. Przed tym przyciskiem znajduje się włącznik trybu filmowego, który rozjaśnia nam obraz, jak i wyostrza nieco barwy. Jeszcze wcześniej jest 10 diodek, które służą do obsługi programu „Lenovo Desktop Navigator” Swoją drogą ten program napsuł mi sporo krwi, ale o tym później.
To właściwie na tyle. Na panelu wyświetla się jeszcze dioda informacyjna o włączonym Bluetooth i Wi-Fi, a także dioda od dysku, która co chwilę miga, jednak tymi trzema diodami nie można w żaden sposób sterować dotykowo. W dodatku dioda od dysku może w pewien sposób przeszkadzać w codziennym użytkowaniu, ponieważ w czasie gdy matryca wyświetla ciemne obrazy, owe światełko odbija nam się w szybce ekranu.





Wpływ na otoczenie

Ciepło

Kolejny mocny punkt modelu Y550. Laptop jest bardzo dobrze chłodzony. Przy korzystaniu z Internetu, czy też nie wymagających programów, nagrzewanie się komputera jest naprawdę minimalne. Nie ma tu mowy o przypiekaniu sobie dłoni na klawiaturze. Spód jest już troszkę cieplejszy, szczególnie przy wylocie od kratki wentylatora, ale spokojnie można pracować, z komputerem na kolanach. Troszkę cieplej robi się natomiast, kiedy chcemy grać w wymagające gry, wtedy co jakiś czas włącza się wentylator i spód zaczyna się nagrzewać, panel klawiatury też robi się cieplejszy, szczególnie po prawej stronie w okolicach wentylatora, ale są to zjawiska jak najbardziej normalne, kiedy mamy do czynienia z wysokim obciążeniem podzespołów laptopa. Nadal spokojnie można w takiej sytuacji korzystać z komputera i to w przyjemny sposób.

Hałas

Tutaj Y550 wypada trochę słabiej, niż w poprzedniej konkurencji, a to za sprawą dwóch czynników. Podczas normalnego użytkowania, kiedy wentylator pozostaje w spoczynku, praktycznie nie słychać odgłosów pracy, laptop jest bardzo cichutki. Dopiero gdy jesteśmy w kompletnej ciszy, to możemy usłyszeć delikatny szum. Kiedy od komputera wymagamy wzmożonej pracy, do gry co jakiś czas wchodzi wentylator, odgłos pracy staję się już wyraźnie słyszalny, ale nie można powiedzieć, żeby jakoś specjalnie rozpraszał użytkownika. Sprawa komplikuje się jednak, gdy do napędu włożymy płytkę. Napęd zaczyna zachowywać się bardzo niekulturalnie. Jest głośny, zdarza się, że dochodzą z niego jakieś stuknięcia, a na dodatek przez obudowę wyraźnie czuć jak się obraca i wibruje. Jest to o tyle nieprzyjemne, że wprawia w ruch praktycznie wszystkie gorzej zmontowane, plastikowe elementy, które rozpoczynają swój mały koncert.

Akumulator


Za zastosowanie akumulatora SONY, producentom należą się duże brawa. Kupując Lenovo Y550, będziemy mieli do czynienia z 6-ogniową baterią, o pojemności 57Wh.
Czasy osiągane na akumulatorze, mogą naprawdę zdumiewać, po części jest to zasługa energooszczędnej karty graficznej, jak i zastosowanie w matrycy technologii LED.

Oto kilka własnoręcznie dokonanych pomiarów:

Praca na luzie: 4 h 56 min
Wi-Fi: 2 h 24 min
Praca przy obciążeniu: 1 h 33 min

Jak widać nie ma się czego wstydzić, no może grając w gry mogłoby być trochę lepiej, tym bardziej, że przy niskim poziomie baterii, wymagające programy, bardzo spowalniają pracę komputera, mówiąc wprost laptop zaczyna się przycinać. Pozostałe wyniki, pokazują, że nie wiele jest laptopów z tej półki, które mogłyby się pochwalić podobnymi czasami. Uważam, że Y550 z procesorami serii P, będzie stać na jeszcze więcej.



Głośniki

Jak przystało na laptopa średniej klasy, odgłosy wydobywające się z głośników nie powalają. Laptop został wyposażony w dwa głośniki, znajdujące się na panelu komputera, przy matrycy i jeden subwoofer, który osadzono pod spodem komputera. Głośniki nie są zbyt mocne, ale przynajmniej nie trzeszczą, nawet gdy podkręcimy je na maxa. Basy to tak naprawdę malutka namiastka prawdziwego basu - nie słychać ich za bardzo. Subwoofer sprawia, że dźwięk wydaje nam się być trochę bardziej przestrzenny i mocniejszy. Poziomem basu jak i wszystkimi funkcjami głośników możemy sterować z dotykowego panelu. Funkcji do wyboru nie mamy jednak za dużo, ale znajdziemy takie jak: ściszanie i podgłaśnianie oczywiście, włączanie dźwięku przestrzennego, włączanie basów i sterowanie poziomem natężenia basów.
To na tyle, ale za taką kwotę, jeśli chodzi o laptopa nie powinniśmy narzekać. W moim wypadku i tak na wyposażeniu znajdą się słuchawki.



Matryca

Matryca o przekątnej 15’6 i maksymalnej rozdzielczości 1366x768, użyta w tym laptopie, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Podświetlenie LED, sprawia, że nasycenie kolorów jest bardzo soczyste, a sam wyświetlany obraz jest bardzo jasny i równomiernie podświetlony. Wielki plus należy się również za to że obraz czarny jest rzeczywiście czarny, a nie ciemno szary, jak ma to miejsce w wielu laptopach. Komputer dzięki temu świetnie może służyć do oglądania wszelkiej maści filmów.
Następny atut to dobre kąty widzenia. Nawet przy dużym, bocznym kącie patrzenia, obraz nie zachodzi mgłą, trochę gorzej jest natomiast, gdy komputer znajduje się pod lub nad linią naszego wzroku, sprawę komplikują w dodatku, wspomniane zawiasy, nie pozwalające na duże odchylenie ekranu.
Podczas pracy na dworze w słoneczne dni, przeszkadzać będą silne refleksy. Praktycznie matryca staje się w takich warunkach lustrem, co bardzo przeszkadza w użytkowaniu.




Osiągi


Procesor

Zastosowana jednostka w posiadanym przeze mnie modelu, to procesor Intel Core 2 Duo T4200 (2,0 GHz) Nie ma się co czarować, że jest to jakaś super wydajna jednostka, bo tak nie jest. Jest to podstawowy procesor montowany w tym komputerze i czasem przy dużym obciążeniu, brakuje mu pary. T4200 na liście mobilnych procesorów, sporządzonej przez Notebookcheck został ulokowany na 75-tej pozycji, a więc niezbyt wysoko. Oczywiście Lenovo w naszym kraju oferuję nieco więcej modeli. Wśród nich m.in. P8700, jednak jego ceny są dość mocno wyśrubowane i oscylują w granicach ponad 4000 zł, a więc jest to o około 1500 zł więcej niż kwota, jaką dałem za swój model.

Karta graficzna

Karta zastosowana w Y550 to GeForce GT 130M (512MB, DDR 3) Grafika opiera się tu na rdzeniu 600 MHz i pamięci 800 MHz. Ową kartę mieliśmy już okazję bliżej spotkać w kilku laptopach, więc nie jest to zupełna nowość. Natomiast jeśli chodzi o Y550 muszę przyznać, że fajnie się w nim spisuje. Pozwala na zagranie we wszystkie świeże tytuły i nie jest energochłonna. Myślę, że w tym dziale, sprawę najlepiej przedstawią wyniki kilku testów.



Napotkane problemy

Niestety, bez nich się nie obyło. Przyznam szczerze, że kupując komputer oczekiwałem bezproblemowego działania przez długi czas. Trochę się jednak przeliczyłem. Kiedy w pierwszym dniu zainstalowałem pierwszą grę, nic nie zapowiadało kłopotów. Instalacja gry przeszła sprawnie i szybko. (Była to FIFA 07) W momencie, w którym uruchomiłem grę, a raczej próbowałem uruchomić, przeżyłem pierwszy zawód. Gra na chwilę się włączała, żeby za kilka sekund zawrócić mnie do pulpitu. I tak w kółko. Uznałem, że to wina porysowanej płytki i zainstalowałem następną. (FEAR) Tutaj z kolei wszystko poszło gładko, ale do czasu, w którym próbowałem zagrać w grę. Gra strasznie się zacinała i to w rozdzielczości 640x400 !! Zmieniłem więc na wyższą, ale to samo. Między tymi dwoma rozdzielczościami nie było żadnej różnicy. Od tej chwili było jasne, że problem tkwi w komputerze. Ściągnąłem najnowsze sterowniki do karty graficznej i starszą wersję Directa. Działania jednak nie pomogły. Założyłem nowy wątek na forum i dopiero tu znalazłem rozwiązanie problemu. Jeden z użytkowników polecił mi wyłączyć program „Lenovo Desktop Navigator” W końcu pomogło !

Jednak to nie koniec przeszkód. Już kilkanaście razy zdarzyło się, że komputer zaciął się i to nawet podczas pracy na luzie. Zacinki w grach są niestety dość powszechne. Wtedy pozostaje tylko zresetowanie komputera.
Najpoważniejszy problem przydarzył się, w trakcie grania w NFS Undercover. Tak, tak wiem, że to wymagająca gra, ale taki problem nie powinien się jednak przytrafić. W pewnym momencie przerwało rozgrywkę i zgasł obraz. Po chwili matryca zaczęła mnie raczyć małym pokazem. Cały ekran zamalowywał się na kilka kolorów, zmieniających się co kilka sekund. (Swoją drogą, mógłby być to fajny test na kąty matrycy i równomierność podświetlenia.) Komputer nie reagował na żadne polecania, pozostało mi więc tylko wyjęcie jego baterii, co też uczyniłem.

Jak widać przez tak krótki czas miałem już kilka małych przygód. Nie wiem czy winę za to ponosi system, czy też poszczególne urządzenia w komputerze. Mam przeczucie, że to jednak nie koniec i za chwilę znów wyskoczy jakiś problem. Niestety strach pomyśleć co będzie za kilka miesięcy. Dobrze przynajmniej, że w przypadku grubszej usterki, zawsze można legitymować się 24-miesięczną gwarancją.


Z tego co zaobserwowałem na forum, to zauważam, że dosyć dużo użytkowników ma z nim jakieś problemy. Jednym trafia na matryce, drugim na trzeszczące głośniki, a jeszcze innym na system. Y550 to nowość na rynku, a wszyscy ci którzy już go zakupili, posiadają model z „pierwszej partii” i dla producenta jesteśmy jakby to ująć, „królikami doświadczalnymi”. Ten model nie jest jeszcze dopracowany na tip top i kupując go gramy w małą loterię, myślę jednak, że z czasem Lenovo będzie eliminować pojawiające się problemy, i w efekcie sprzęt z kolejnych dostaw będzie pozbawiany pojawiających się obecnie wad. Same sklepy powołując się na przedstawicieli Lenovo, twierdzą, że przyszłe dostawy będą „poprawione”, istnieje więc nadzieja na podwyższenie jakości tego laptopa.



Podsumowanie

Ogólnie rzecz biorąc Lenovo Y550 uważam za udany komputer. Myślę, że przez jego uniwersalność, świetnie się sprawdzi w niejednych rękach i spełni pokładane w nim oczekiwania wielu użytkowników. Zadowolone będą z niego osoby lubiące od czasu do czasu pograć w nowsze tytuły, jak i większość fanów multimediów, dysponujących okrojonym budżetem. W dodatku długie przebiegi na akumulatorze, wysokich lotów matryca i duża ilość miejsca do zagospodarowania na twardym dysku, będą stanowić o atrakcyjności tego laptopa. Ci jednak, stawiający na żywotność i jakość, powinni go omijać szerokim łukiem i zwrócić się raczej do poprzednika, czyli Y530, bo Y550 na tym polu nie wiele wam zaoferuje.
Jak już wspominałem nie jest to oczywiście sprzęt pozbawiony wad, ale ma kilka naprawdę mocnych stron. Jedną z nich jest na pewno wysoka wydajność w stosunku do jego ceny. Za 2499 zł nie znalazłbym, żadnego nowego laptopa o porównywalnych parametrach. Mało tego, myślę, że do kwoty 3000 zł, nie wyszukamy mu wielu konkurentów Zdaję sobie sprawę, z tego, że zakupiłem go po kwocie niższej o kilkaset złotych w stosunku do „codziennych” cen, ale to, w bardzo dużej mierze zaważyło na jego dość wysokiej ocenie w moich oczach. Czy było warto go kupić? Tak ! Ale gdybym miał do wydania na notebooka 3000 zł, to chyba wolałbym jednak MSI EX 625, pomimo dwa razy mniejszego dysku i dwa razy mniejszej ilości RAM. Ale to jestem ja, a każdy ma swoje odmienne zdanie.

I w ten oto sposób dobiegliśmy do końca recenzji. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu ten tekst ułatwi podjęcie decyzji o kupnie. Być może wyjaśniłem kilka trapiących was wcześniej spraw i w jakimś stopniu pomogłem bliżej zapoznać się z Y550.

Plusy:
Wysoka wydajność
Dobra matryca
Bardzo duży dysk twardy
Wygodna klawiatura
Niecodzienny wygląd
Akumulator
Nie grzeje się


Minusy:
Szwankująca jakość
Touchpad
Palcująca się obudowa
Występujące problemy (w moim przypadku najprawdopodobniej systemowe)
Nierówno pracujący napęd
Zawiasy o kiepskim odchyleniu
Brak zamka na górnej klapie
Niefortunne rozmieszczenie portów USB


Ocena końcowa 4,5/6


Jeśli macie jakieś pytania dotyczące komputera, piszcie śmiało, chętnie postaram się na nie odpowiedzieć. wink.gif

PS Gdybyście zauważyli jakiekolwiek błędy, napiszcie na PM, a ja poprawię.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mastach
dodano 22-09-2009, 7:52
Nr wypowiedzi: #2





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 13
Rejestracja: 4/02/09
Nr użytkownika: 17 593



Cześć, ja mam takie pytanie, gdyż w środku pudełka nie znalazłem żadnego CD, ani z Vistą, ani z jakimiś innymi paściami?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dedoha
dodano 22-09-2009, 8:19
Nr wypowiedzi: #3


Konto oficjalne


Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 1 234
Rejestracja: 13/08/09
Nr użytkownika: 21 211
Laptop: Msi GE620dx



Vista jest na ukrytej partycji
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kirov
dodano 22-09-2009, 8:21
Nr wypowiedzi: #4





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



Nie znalazłeś i nie znajdziesz wink.gif Lenovo w tym modelu nie dołącza, żadnej płytki z oprogramowaniem. Kupując Y550 system jest tak jakby wgrany i kiedy następuje pierwsze włączenie komputera, zaczyna się automatycznie instalować.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lukaszzasko
dodano 22-09-2009, 9:32
Nr wypowiedzi: #5


CziteR :)


Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 89
Rejestracja: 27/07/09
Z: Józefów/Lublin
Nr użytkownika: 20 887
Laptop: kiedyś FL90, obecnie Lenovo Y550(T4200,ciemny)



Kirov: myslisz ze msi jest taki bez wad? poczytaj na forum, wielu użytkowników b.narzeka na grafike, czeste black screeny, problemy z ukł.chłodzenia, do y550 nie było bodaj żadnej skargi na grafe, gorzej z matrycą
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kirov
dodano 22-09-2009, 10:52
Nr wypowiedzi: #6





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



QUOTE(lukaszzasko @ 22-09-2009, 10:32) *
Kirov: myslisz ze msi jest taki bez wad? poczytaj na forum, wielu użytkowników b.narzeka na grafike, czeste black screeny, problemy z ukł.chłodzenia, do y550 nie było bodaj żadnej skargi na grafe, gorzej z matrycą


Ależ skąd, nie ma ideałów wink.gif po prostu gdybym miał 3000 zł a nie 2500 to chyba jednak wolałbym MSI zamist Y550 wink.gif Ale jak pisałem w recenzji to wyłącznie moja opinia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Loorien
dodano 22-09-2009, 13:14
Nr wypowiedzi: #7





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 22/09/09
Z: Poznań
Nr użytkownika: 22 250
Laptop: Lenovo Y550



Dzięki wielkie za tę recenzję, właśnie wczoraj zdecydowałem się na kupno tego laptopa. Mimo, że wady które wymieniłeś trochę mnie odstraszają, jednak liczę po cichu za dotyczą (niektóre) akurat Twojego egzemplarzu. (Jak choćby słabe zawiasy).

Myślę, że laptop sprawdzi się jako komputer domowy, w którym nie ma miejsca na rozmieszenie stacjonarnego blaszaka, służący do przeglądania internetu i oglądania filmów jak i grania w niekoniecznie nowsze tytuły.

Jednak model, który wybrałem posiada procesor Core2 Duo T6500 (2,1 GHz. 2MB cache).


Wspomniałeś coś o programie Lenovo Desktop Navigator, mógłbyś coś o nim napisać? Oraz jak sprawdza się ponoć wmontowany system VeriFace?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mastach
dodano 22-09-2009, 16:33
Nr wypowiedzi: #8





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 13
Rejestracja: 4/02/09
Nr użytkownika: 17 593



Odnośnie matrycy, macie może jakieś martwe piksele? I jakiej to jest klasy matryca wie ktoś, może, ile trzeba mieć spalonych pikseli, żeby gwarancje uznali.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sick
dodano 22-09-2009, 17:28
Nr wypowiedzi: #9





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 73
Rejestracja: 12/07/09
Z: lodz.pl
Nr użytkownika: 20 642
Laptop: toshiba l40-139 / lenovo y550 (t6400)



jeśli fatycznnie y550 zawiesza Ci sie tak czesto jak napisales w recenzji to odsyłaj do serwisu, moj przez miesiac pracy praktycnie bez wyłaczania i pod obciazeniem nie zawiesil sie ani razu.

i autorowi cos krotko trzyma bateria przy internecie przez wi-fi, moj spokojnie trzyma 3h do ostrzezenia o niskim stanie a potem jeszcze 30 min do wylaczenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mastach
dodano 22-09-2009, 18:02
Nr wypowiedzi: #10





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 13
Rejestracja: 4/02/09
Nr użytkownika: 17 593



Ja mam problem, mianowicie taki, że mam martwe subpiksele, a w jednym miejscu mam tak jakby zgrubienie matrycy, którego nie da się usunąć, mam nadzieje, że gwarancja nie zawiedzie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kirov
dodano 22-09-2009, 22:16
Nr wypowiedzi: #11





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



QUOTE
Wspomniałeś coś o programie Lenovo Desktop Navigator, mógłbyś coś o nim napisać? Oraz jak sprawdza się ponoć wmontowany system VeriFace?


Desktop Navigator, jest to program, zarządzający dotykowym panelem. Możesz za jego pomocą dotykowo uruchamiać kilka ustalonych aplikacji, znajdujących się na twoim komputerze.
Co do działania VeriFace to jest to fajny gadżet. Na początku wprowadzasz do komputera obraz swojej twarzy i potem, tymże obrazem możesz zabezpieczać dostęp do komputera jak i różnych programów. Ciężko go zmylić zmienioną fryzurą itd. Można go używać nawet przy tak kiepskim oświetleniu, jakim jest lampka nocna, ale trzeba się liczyć, że weryfikowanie twojego wyglądu, w takich warunkach może potrwać jakieś pół minuty. Ogólnie fajne to do szpanu smile.gif tongue.gif


QUOTE
Odnośnie matrycy, macie może jakieś martwe piksele?


Jeśli chodzi o moją matrycę, nie ma na niej żadnego martwego piksela, ogólnie jestem zadowolony ze swojego ekranu, bo nie ma w nim żadnej, nawet najmniejszej wady.


QUOTE
jeśli fatycznnie y550 zawiesza Ci sie tak czesto jak napisales w recenzji to odsyłaj do serwisu, moj przez miesiac pracy praktycnie bez wyłaczania i pod obciazeniem nie zawiesil sie ani razu.

i autorowi cos krotko trzyma bateria przy internecie przez wi-fi, moj spokojnie trzyma 3h do ostrzezenia o niskim stanie a potem jeszcze 30 min do wylaczenia.


Komputer przez tydzień zawiesił mi się jakieś 12 razy, w tym 2 lub 3 podczas pracy na luzie, reszta podczas gdy w NFS Undercover i FEAR. Do serwisu jeszcze go nie odsyłam, bo przez ostatnie 3 dni nic się z nim nie działo wink.gif
Co do czasów na baterii, to wynik mierzyłem stoperem i był on dokładnie taki jak podałem w recenzji wink.gif Być może za ten nie najdłuższy czas odpowiada włączony Norton, który uruchumoił się podczas wykonywania tego testu i jednoczesnie pierwszego kontaktu z internetem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Loorien
dodano 23-09-2009, 16:38
Nr wypowiedzi: #12





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 22/09/09
Z: Poznań
Nr użytkownika: 22 250
Laptop: Lenovo Y550



Z góry przepraszam za off-top, w każdym razie zakupiłem dzisiaj model Lenovo G550, który mam nadzieję, będzie wolny od wad z modelu Y550. : )

Jutro postaram się o recenzję, jeśli nikt mnie nie uprzedzi. : )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pablooo88
dodano 23-09-2009, 16:42
Nr wypowiedzi: #13


Hobbysta nie Specjalista


Grupa: + Zasłużony
Wypowiedzi: 7 739
Rejestracja: 28/10/08
Z: Warszawa
Nr użytkownika: 15 278
Laptop: HP EliteBook Folio 1040m



QUOTE(Loorien @ 23-09-2009, 17:38) *
Z góry przepraszam za off-top, w każdym razie zakupiłem dzisiaj model Lenovo G550, który mam nadzieję, będzie wolny od wad z modelu Y550. : )

Jutro postaram się o recenzję, jeśli nikt mnie nie uprzedzi. : )


Już jest recenzja G550 wink.gif


--------------------
PRYWATNIE NB: Toshiba Portege Z30
SŁUŻBOWO NB: Dell Latitude 3380
_____________________________________________________________________________
Recenzje mojego autorstwa: HP Compaq CQ60-120ew + Dell Latitude E4300
Go to the top of the page
 
+Quote Post
yakuzin
dodano 23-09-2009, 16:43
Nr wypowiedzi: #14





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 2/08/09
Nr użytkownika: 21 009



QUOTE(Kirov @ 22-09-2009, 23:16) *
Desktop Navigator, jest to program, zarządzający dotykowym panelem. Możesz za jego pomocą dotykowo uruchamiać 4 ustalone aplikacje, znajdujących się na twoim komputerze.

Dokładnie to możesz uruchamiać dowolne aplikacje (przeciągasz skrót na aktywny pasek) i maksymalnie może ich być chyba 10 (tyle jest lampek na panelu dotykowym), ale tego nie sprawdzałem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Loorien
dodano 23-09-2009, 16:46
Nr wypowiedzi: #15





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 22/09/09
Z: Poznań
Nr użytkownika: 22 250
Laptop: Lenovo Y550



Chodziło mi o G550A, a tej recenzji nie znalazłem. : )

Ok, EOT.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kirov
dodano 23-09-2009, 19:59
Nr wypowiedzi: #16





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



Co do ilości lampek na panelu to jest tu pewien chwyt. Też na początku myślałem, że możesz ustawić 10 programów, ale chciałem się upewnić i doszukałem się informacji, że panel obsługuje tylko 4 programy wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
yakuzin
dodano 23-09-2009, 22:01
Nr wypowiedzi: #17





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 2/08/09
Nr użytkownika: 21 009



To dziwne, bo ustawiłem teraz 8 i wszystkie działają wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kirov
dodano 23-09-2009, 22:43
Nr wypowiedzi: #18





Grupa: + Adherent
Wypowiedzi: 84
Rejestracja: 13/04/09
Nr użytkownika: 19 083
Laptop: Lenovo Y70



No proszę ! mógłbyś napisać jak ustawiłeś własną aplikację na tym panelu ?, bo jestem bardzo ciekawy, wertowałem instrukcje, ale nie znalazłem odpowiedzi smile.gif
Wczoraj przeglądałem Internet i tylko na jednym forum znalazłem informacje, że można maksymalnie 4 aplikacje ustawić. wink.gif Jak widać ktoś podał błędną informację.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ADII
dodano 23-09-2009, 23:20
Nr wypowiedzi: #19





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 3
Rejestracja: 25/08/09
Nr użytkownika: 21 481



Witam wystarczy uruchomic LDN i do tych 4 ikonek wrzucic np jakas z pulpitu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Loorien
dodano 24-09-2009, 20:58
Nr wypowiedzi: #20





Grupa: Forumowicz
Wypowiedzi: 7
Rejestracja: 22/09/09
Z: Poznań
Nr użytkownika: 22 250
Laptop: Lenovo Y550



Witam ponownie, jednak jestem szczęsliwym (poki co) posiadaczem Y550.

Co do recenzji - zawiasy w moim przypadku dzialają bez zadnych zarzytów, ani za lekko ani za ciezko, idealnie. Z matryca wszystko okej, zadnych martwych pikseli itp. Jednak kąt odchylenia moglby byc znacznie wiekszy...

Najbardziej denerwujacy jest klawisz 'Fn', ktory to chyba w gorszym miejscu umiejscowiony byc nie mogl. Z reszta recki jak najbardziej sie zgadzam. Jednak oceny wystawiac nie bede poniewaz jest to moj pierwszy sprzet tego typu i nie mam porownania.

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Strony: V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek (1 gości i 0 użytkowników anonimowych)
0 użytkowników:

 



RSS Wersja Lo-Fi_|_Informacja o cookies Zegar wskazuje: 17-12-2018 - 2:41